Uroczyste poświęcenie monumentalnego pomnika ku czci niewinnych ofiar hitlerowskich represji, który stanął w bydgoskim Fordonie, było kulminacją drugiej odsłony głównych wojewódzkich uroczystości, poświęconych 70. rocznicy wybuchu II wojny światowej. W ceremoniach, które odbyły się wczoraj (14 września) w Bydgoszczy - na Starym Rynku, w ratuszu miejskim i w fordońskiej Dolinie Śmierci - wzięły udział rodziny pomordowanych. Wydarzeniom towarzyszyło wielkie zainteresowanie bydgoszczan.
Jesienią 1939 roku w Fordonie dokonano kilku masowych egzekucji mieszkańców Bydgoszczy i okolic, przede wszystkim przedstawicieli inteligencji - nauczycieli, lekarzy, księży, prawników. Zostali aresztowani w wyniku obław i łapanek na ulicach, pozbawieni kosztowności i odzieży, a następnie zamordowani strzałem z broni maszynowej lub uderzeniem kolby karabinu i pochowani w masowych grobach.
W miejscu ich kaźni stanął w ciągu ostatnich kilku miesięcy potężny monument w kształcie muru złożonego z kilkuset małych krzyży, rozrywanego przez centralnie położony wielki krucyfiks – XII stacja Kalwarii Bydgoskiej – Golgoty XX Wieku. Jego wysokość wynosi 14 metrów, najdłuższy wymiar podstawy to 23 metry. Autorem koncepcji rzeźbiarsko-przestrzennej jest Jacek Kucaba. Samorząd województwa wsparł budowę pomnika sumą 300 tysięcy złotych.
- Niewinne ofiary zbrodni sprzed lat, których liczbę według różnych źródeł szacuje się na od 1200 do nawet ponad 6 tysięcy, zasługują na naszą pamięć. Musimy o nich pamiętać nie po to, by jątrzyć i dzielić, ale po to, by nic podobnego nie wydarzyło się nigdy więcej – mówił w październiku ubiegłego roku, kiedy uroczyście wmurowano kamień węgielny pod obelisk, marszałek województwa Piotr Całbecki.
Wczorajsze ceremonie rozpoczęły się wczesnym popołudniem na bydgoskim Starym Rynku, podsumowaniem akcji „List z przeszłości”, której osią był znaleziony w bydgoskim Archiwum Miejskim list 19-letniej Heleny Bembnistówny, jednej z niewinnych cywilnych ofiar niemieckiego terroru pierwszych tygodni okupacji 1939 roku. W tej części uroczystości uczestniczyły setki ubranych na biało licealistów i gimnazjalistów. Ostatnie słowa Heleny odczytała jej rówieśnica Dominika Matuszak. Uczestnicy uczniowskiego Białego Marszu ułożyli pod wielką repliką dokumentu białe róże. - Zależało nam, by uświadomić współczesnym młodym ludziom, że mają szczęście żyć w czasach pokoju i spokoju. Helena wybaczyła oprawcom i my im również wybaczamy, ale ważne jest, by pamiętać i by rozumieć - tłumaczyła inicjatorka akcji, dyrektorka Wojewódzkiego Ośrodka Kultury i Sztuki "Stara Ochronka" Marzena Matowska. Szerzej o akcji „List z przeszłości” w innym materiale w tym portalu tutaj .
Potem uroczystości przeniosły się do bydgoskiego ratusza. Były między innymi prezentacje i prelekcje na temat okupacyjnych losów bydgoszczan. - Pamiętając o przeszłości dajemy przyszłości trwałe fundamenty oraz opokę w postaci wspólnotowej tożsamości – podkreślił w swoim wystąpieniu marszałek województwa Piotr Całbecki.
Wieczorem w Dolinie Śmierci odbyła się uroczysta msza święta, której przewodniczył biskup ordynariusz bydgoski Jan Tyrawa. Uczestniczyły w niej setki bydgoszczan, byli katoliccy księża z całej diecezji, młodzież z pochodniami, poczty sztandarowe, kombatanci, rodziny pomordowanych. Pod poświęconym monumentem - Bramą do Nieba - zebrani złożyli wieńce i wiązanki kwiatów.
Szerzej o wojewódzkich obchodach 70. rocznicy wybuchu II wojny światowej w innym naszym materiale tutaj .
Beata Krzemińska
rzecznik prasowa Urzędu Marszałkowskiego
|