Prezydent Bydgoszczy Konstanty Dombrowicz podczas multimedialnej prezentacji argumentował za koniecznością przejęcia przez miasto części przyległych terenów (w sumie ponad 700 ha). Tak w przypadku Sicienka, jak Białych Błot przekonywał o zależności tych gmin od Bydgoszczy.Wójt Białych Błot Katarzyna Kirstein-Piotrowska odpierała argumenty prezydenta, podkreślając m.in., że tereny bydgoskiego lotniska, należące w części do tej gminy, nie stanowią przeszkody jego rozwoju. Zaznaczyła jednocześnie, że gminie powinna należeć się rekompensata. Wójt Sicienka, Jan Wach zadeklarował gotowość oddania miastu ponad 60 ha pod rozbudowę ulicy Grunwaldzkiej.
To już trzecie podejście do zmian granic Bydgoszczy. Tym razem jednak wszystkie strony usiadły przy jednym stole. Minister Tomasz Siemoniak podkreślił rolę wojewody, nie tylko jako gospodarza spotkania, ale przyszłego mediatora.
- Deklaruję gotowość pomocy w rozwiązaniu kwestii spornych. Będziemy więcej rozmawiać, bo tej dyskusji dotychczas brakowało. Każda ze stron używa innych argumentów, nie posuniemy się więc dalej bez konkretnego „protokołu rozbieżności” – mówił wojewoda Rafał Bruski.
Minister Siemoniak zaznaczył, że decyzja MSWiA, jak zapadnie, będzie decyzją „na lata”. Przyznał również, że sprawa granic Bydgoszczy jest najszerzej dyskutowana w ministerstwie. Podkreślił także duże zaangażowanie obecnych na konferencji parlamentarzystów: Jana Rulewskiego, Teresy Piotrowskiej i Pawła Olszewskiego.
|