Dzisiaj do województwa kujawsko-pomorskiego w tym do Grudziądza zawitał słynny już "tuskobus", a więc autobus, którym premier Donald Tusk przemierza Polskę w kampanii wyborczej. Wizyta premiera przesunęła się w czasie i autobus zawitał do Grudziądza trzy godziny później niż było to w planach. Wcześniej premier odwiedził Toruń i Chełmno, gdzie również spotkał się z mieszkańcami.
Razem z premierem przyjechała Pani Minister Rozwoju Regionalnego Elżbieta Bieńkowska oraz rzecznik rządu Paweł Graś, którzy towarzyszyli premierowi w podróży.
W Grudziądzu premier odwiedził Regionalny Szpital Specjalistyczny im. dr. Wł. Biegańskiego, gdzie odbył spotkanie z sympatykami i personelem grudziądzkiego szpitala oraz pacjentami. Na spotkaniu byli obecni Prezydent Grudziądza Robert Malinowski, poseł Janusz Dzięcioł, dyrektor szpitala Sławomir Nowak oraz pracownicy i mieszkańcy, a także radny sejmiku wojewódzkiego Tomasz Szymański, który piastuje funkcję Sekretarza w Urzędzie Miejskim w Grudziądzu, a który kandyduje obecnie do sejmu z list Platformy Obywatelskiej.
W trakcie spotkania nie było miejsca na pytania reporterów niestety, ale w trakcie kiedy premier wysiadał z autobusu naszemu reporterowi Piotrowi Wasiakowi udało zadać się na wpół humorystyczne pytanie „czemu nie przyjechał Pan pociągiem”. Premier odpowiedział, że jechał już dzisiaj metrem w Warszawie i tym samym zwinnie i sprytnie uniknął tematu kolei. W trakcie zebrania głos zabrał poseł Janusz Dzięcioł, który przekazał premierowi "własne przemyślenia" oraz "postulaty" mieszkańców dotyczące tego co w naszym regionie można zrobić lepiej. Poseł poprosił premiera by ten w wolnej chwili podczas podróży przeczytał przekazane przez niego spostrzeżenia i uwagi.
Premier spotkał się z pracownikami szpitala, a następnie odwiedził jeden z oddziałów szpitalnych gdzie spotkał się z małymi pacjentami. Po wszystkim odbyło się spotkanie przy kawie i ciastku z działaczami grudziądzkiej Platformy Obywatelskiej. Jedno trzeba przyznać, że premier przy każdej wizycie zostaje obdarowany „słodkościami” miało to miejsce już podczas innej wizyty sprzed lat, gdzie również – tak jak i tym razem – udało nam się uchwycić Pana Premiera objadającymi się ciastkami.
trakcie spotkania w grudziądzkim szpitalu byli obecni także przeciwnicy Donalda Tuska, którzy z okazałym transparentem prosili premiera by ten "abdykować" z urzędu. Osoby te protestowały przeciwko - ich zdaniem - słabym rządom Platformy Obywatelskiej. Nie wiemy czy był to spontaniczny ruch obywatelski czy zaplanowana akcja.