Prezentujemy nowy wiersz nadesłany przez Joe Chala. Jak mówi sam autor: „Wiersz ten wraz ze zdjęciem zbrodni Katyńskiej specjalnie planowałem opublikować już po rocznicy tych strasznych zbrodni i katastrofy Narodowej aby nie wzbudzać niepotrzebnych dodatkowych emocji.”
Prawie wszystkie gazety australijskie rozpisywały się o tym jak w dniu 22-go marca 2012 roku premierowi Australii John-owi Winstonowi Howard-owi, prezes Polsko-Australijskiej Fundacji Joe Chal wręczył nominację na; Polityka Wszech Czasów!!!
W dniu 22 marca o godz 15:30 spotkałem się z premierem Australii hon John-em Winston-em Howard-em w największym budynku MCL Tower na 53 pietrze, Sydney,NSW Australia. Spotkanie przeciągnęło się bardzo i przebiegało w bardzo przyjacielskiej atmosferze.
Ponieważ do Polsko-Australijskiej Fundacji im Joe Chala wplynęło bardzo dużo emaili z zapytaniem o słynne spotkania z Joe Chalem, które co roku już od ponad 20 lat odbywały w Szkołach Podstawowych całego kraju ...
Wczoraj Joe Chal spotkal sie z Merem miasta Wyong, Lordem Robert-em Leslie (Bob) Graham-em.Wyong - to piękna malownicza miejscowosc polozona w stanie Nowej Poludniowej Walii, Australia o populacji prawie 150 tys.
Joe Chal: "Zaczynam cykl 20 wierszy ilustrowanych a inauguracyjny pt "Anioł z nieba" to poezja miłosna wywołana tesknotą za ukochaną a brzemienna żona, ktora musiała pozostać sama na kilka miesięcy, ponieważ jej maż wyjechał nagle bardzo daleko."
Wiersz ten powstał spontanicznie po dyskusji jaką niechcący sprowokowałem na facebooku. Tematem dyskusji bylo; "Stwórzmy kraj w którym nikt nie będzie cierpiał!"
Wiele lat na emigracji nauczyło mnie jak szanowac miejsca skąd się wywodzę i gdzie jest mój rodowód. W latach 80-tych nie mogłem wrócić do Polski a bardzo tęskniłem za krajem mego urodzenia i miastem w którym się wychowałem. Powstało wtedy kilkaset wierszy i jeden z nich chciałbym zadedykować mojemu kochanemu miastu i wszystkim mieszkańcom Grudziądza.
Przemieżyłem świat kilka razy dookoła i gdziekolwiek sie znalazłem, czy to w Ameryce, Afryce, Azji, Australii czy Polsce zawsze spotykałem ten sam uśmiech dziecka. Uśmiechu tego niesposób opisać bo jest on czymś najwspanialszym czym raduje serca dorosłych.
Przed nami ważne wydarzenie w życiu SM – Walne Zgromadzenie członków spółdzielni. Jest nas blisko 15 tyś., a na walne przychodzi ok. 3% wszystkich członków tj. 400-500 osób, czy to z braku zainteresowania czy też z niewiedzy o takim wydarzeniu, gdyż organy SM zamiast informować wszystkich członków na piśmie o czasie, miejscu i porządku obrad (takie zapisy znajdują się w ustawie o spółdzielniach mieszkaniowych i Statucie SM) – wywieszają na klatkach mało czytelne ogłoszenia w gablotach.