Wiele lat na emigracji nauczyło mnie jak szanowac miejsca skąd się wywodzę i gdzie jest mój rodowód. W latach 80-tych nie mogłem wrócić do Polski a bardzo tęskniłem za krajem mego urodzenia i miastem w którym się wychowałem. Powstało wtedy kilkaset wierszy i jeden z nich chciałbym zadedykować mojemu kochanemu miastu i wszystkim
Dla takich słów--otwiera się nasze serce..Tyle dobroci-przywiązania-w tym wierszu.Grudziądz jest dumny-ma wspaniałego przyjaciela.Wiersz czytam jednym tchem-jest piękny.
Komentarze