|
Problematyczni goście
Maciej Nowak /
13 czerwca 2009
|
Problematyczni goście to widok wielu osiedlowych zakamarków gdzie każdego dnia można spotkać głównie młodzież popijająca alkohol, plującą na chodnik, oraz rzucająca wyzwiska do przechodniów, a czasem nawet grożącą im.
Postanowiliśmy sprawdzić jak reaguje policja na tego typu problemy i zgłosiłem spożywanie alkoholu w miejscu publicznym przez grupę osób. Patrol przyjechał po 40 minutach, w momencie kiedy młodzież/dzieci poszli po kolejne piwo do sklepu. Policja przeszła się wokoło i odjechała. To cała reakcja. Kolejnym razem skończyło się tylko na setnym zapewne juz pouczeniu.
Czy nie ma możliwości przeciwdziałać takim libacjom, szpecącym nasze środowisko i okolicę? Zapewne jest ale wymaga determinacji nie tylko policji, ale też mieszkańców regionu gdzie zjawisko takie występuje. Inna sprawa to sprzedaż alkoholu w okolicy, powinna zostać całkowicie zakazana, zapewne w jakimś stopniu wpłynęło by to na wielkość spożycia, Obecnie sklepi każe sprzedają alkohol nawet nieletnim, licząc zyski z jego sprzedaży.
Polica w tym zakresie nie wywiązuje się z zadań, ale nie z własnej winy, tylko z winy koordynujących ich osób, panuje chaos brak skoordynowanej akcji. A przecież większość tych osób można by notorycznymi mandatami, to za plucie, to za spożywanie alkoholu, to za palenie papierosów, to za innych całą listę rzeczy wymęczyć na tyle, że spowodowało by to ograniczenie zjawiska.
Mieszkańcy często sami są sobie winni zaistniałej sytuacji, rzadko informują policję o zajściach, a ta z kolei nie jest doinformowana, a z zasady rejony z większą ilością zgłoszeń są częściej monitorowane. Niestety brak tez czasem wyobraźni, z wszystkich stron zarówno mieszkańców jak i policji. Straż miejska znikła od wielu już miesięcy nie widać jej niemal wcale ? Czym się zajmuje? To jest pytanie na czasie, jednak jakiś czas temu była bardziej uporczywa w ściganiu drobnych wykroczeń w tym też tego typu.
Czas mija a „kloszardzi” nadal siedzą pod klatkami, i popijają piwko. Zapewne nudzi im się. Nadchodzą wakacje, sporo młodzieży do nich dołączy. I tu zapewne też miasto nie potrafi zorganizować miejsc gdzie można by przenieść tego typu libacje.
|
Komentarze