Kilka miesięcy temu jedna z naszych czytelniczek udała się własnym pojazdem z matką do szpitala. Kobieta wykazywał typowe objawy występujące przy udarze mózgu. Wykrzywienie twarzy, problemy w mówieniu, utrudniony kontakt z pacjentką. Aby przyspieszyć dotarcie do szpitala udano się własnym transportem. Na izbie przyjęć ratunkowej była niemała kolejka. Osoba udała się poza kolejnością do pomieszczenia gdzie przebywała dyżurująca pielęgniarka. Lekarz w takim wypadku jest wzywany przez dyżurną, w zależności od stanu pacjenta, oraz od aktualnych możliwości lekarza dyżurnego, który rezyduje na oddziale w danym momencie. Lżejsze przypadki musza zazwyczaj poczekać, aż lekarz zejdzie z oddziału w celu udzielenia porad czekającym pacjentom.
Po wejściu do dyżurki nasza czytelniczka usłyszała „proszę czekać na korytarzu w kolejce aż wezwę” po tych słowach czytelniczka ponagliła prośbę sugerując, że matka jej może mieć udar mózgu lub podobnego typu schorzenie, co podkreśliła w rozmowie. Na te słowa pielęgniarka odpowiedziała „proszę czekać aż zawoła” Wydawać by się mogło, że samo podejrzenie powinno chociaż zainteresować dyżurną, a samo to kwalifikuje się do przypadków gdzie istotne znaczenie ma czas reakcji lekarza. Jak się okazało wedle wypowiedzi pielęgniarki dyżurnej tak jednak nie było. W danym momencie pielęgniarka wypełniała dokumenty poprzedniego pacjenta, co wskazała dokładnie w wypowiedzi i co argumentowała czasem oczekiwania. Najwyraźniej miała problemy z określeniem priorytetu wykonywanych czynności.
Jedynym wybawieniem w tej nerwowej sytuacji był lekarz, który przebywał w pomieszczeniu obok i usłyszał rozmowę. Podszedł po chwili i poprosił bez zbędnej zwłoki pacjentkę o wejście do pomieszczenia diagnostycznego. Dzięki temu wykonano szybko szereg badań, które na szczęście nie potwierdziły diagnozy, natomiast ustaliły inną chorobę nieco mniej uciążliwą, ale o podobnych objawach.
Zaistniała sytuacja wyzwala wiele pytań o kompetencję personelu szpitalnego i priorytetowość sytuacji. Praca na oddziale ratunkowym ma specyficzny przebieg i wyzwala sporą dawkę stresu oraz jest bardzo odpowiedzialna. Najważniejsze wiadomo priorytety. Jednocześnie liczyć się trzeba z tym, że każda przybywająca tu osoba stara się podkreślić, że jest „ciężkim i wyjątkowym przypadkiem”. Pielęgniarki muszą wstępnie określić zawsze priorytety, jednak zaistniała sytuacja wyzwala pytania, co jest ważniejsze wypełnianie dokumentów czy pacjent.
|
Komentarze