„Pasjans dla dwóch”
Wiadomości Grudziądz - Wiadomości kulturalne Beata Kastner / 10 czerwca 2011
alt„Pasjans dla dwóch” to nowy etap w karierze Andrzeja Sikorowskiego i Grzegorza Turnaua. Obaj od lat pilnie śledzą swoje artystyczne poczynania i… postanowili stworzyć coś nowego, jednym słowem zagrać razem. W programie koncertu nie zabraknie znanych przebojów: „Nie przenoście nam stolicy …”,„Kap, kap płyną łzy…”, „Ballada o ciotce Matyldzie…”, „Między cisza a ciszą…”. To jednak nie jedyne propozycje tego duetu – będą też nowe kompozycje.

Trudno sobie wyobrazić dziś Kraków bez Andrzeja Sikorowskiego i Grzegorza Turnaua. Chociaż mieszkają w tym samym mieście i przyjaźnią się od wielu lat, do tej pory nie mieli wspólnej trasy koncertowej. Teraz wspólnie przygotowali program „Pasjans na dwóch”. Dwaj znakomici artyści przypominają w nim swoje największe przeboje. Andrzej Sikorowski opowie, co się działo z jego kolegami w dobie kapitalizmu. Zwierzy się, że żal mu Piotra S. oraz przypomni, co się działo z grupą Pod Budą od chwili, gdy zaśpiewała po raz pierwszy. Grzegorz Turnau natomiast zapewni, że między ciszą a ciszą sprawy się kołyszą, a tak naprawdę nie dzieje się nic i on sam czuje się trochę jak linoskoczek. Razem dwa krakusy prosić będą, równoważąc swoje słowa, by nie przenosić stolicy do Krakowa. Będzie to zatem opowieść o Krakowie, jaki pamiętają z dzieciństwa i młodości, o pierwszych miłościach, zdarzeniach i ludziach, którzy są lub byli dla nich ważni.

Andrzej Sikorowski – wybitny artysta polskiej estrady, jeden z pierwszych na ścieżce polskiego barda z gitarą, ale przede wszystkim twórca grupy Pod Budą, która podoba się niezmienne od wielu lat. Podoba się, chociaż, jak twierdzą niektórzy, śpiewają smutne piosenki. Sekretem Sikorowskiego jest to, że jego smutne piosenki są zarazem niesamowicie optymistyczne. Ich utwory są melodyjne i często stają się przebojami, choć ich autorzy twierdzą, że nie znają recepty na pisanie hitów. Teksty z biegiem czasu uległy zmianom, może tylko czasem mniej w nich liryzmu, więcej ironii. To nie przeszkadza jednak temu, że od wielu lat grupa cieszy się niekłamaną sympatią publiczności, a grono to jest coraz większe, bowiem obejmuje już dwa pokolenia – tych, którzy mieli po 20 lat, gdy zespół zaczynał grać i ich dorastające teraz dzieci.

Grzegorz Turnau – niektórzy określają go mistrzem piosenki intymnej, śpiewanej przy własnym akompaniamencie na fortepianie. Pierwsze zawodowe kroki stawiał nie byle gdzie, bo w słynnej krakowskiej Piwnicy pod Baranami. O swoim debiucie powiedział: „Wpuszczono mnie tam, jak do salonu wpuszcza się dziecko, żeby powiedziało wierszyk. Dziecko jednak okazało się nad wyraz pojętne i bardzo szybko wyrobiło sobie pozycję solisty, co można uznać za swoisty wyłom w karierze tej sceny”. Gdy zdecydował się na „coś więcej”, okazało się, że potrafi wspaniale uwodzić publiczność swymi poetyckimi miniaturkami, do których teksty pisał sam lub pożyczał od poetów. Wielu sądzi, że jego śpiewania nie sposób wpasować w jakieś sztywne schematy, definicje. I w tym zapewne tkwi sedno jego popularności.

Beata Kastner Rzecznik Prasowy CK Teatr
 
Joomla SEO powered by JoomSEF

REKLAMA

°C

 

  • °C °C

  • °C °C

  • °C °C

  • °C °C

Sprawdź pogodę w innych miastach

Zamów newsletter, a otrzymasz informacje emailem

Regulamin
Kino

REKLAMA

Znajdź w Grudziądzu

  • Firmy
  • Noclegi
  • Restauracje
  • Medyczne
Szukaj:  
 
Wybierz kategorię
Szukaj:  
Wybierz kategorię
Szukaj:  
Wybierz kategorię
Szukaj:  
 
Wybierz kategorię

REKLAMA