Dziś w Grudziądzu gościliśmy flisaków, którzy w ramach IV Królewskiego Flisu na Wiśle płyną od ujścia Przemszy w okolicach Oświęcimia do Gdańska, gdzie planują dopłynąć 23 maja. Flisaków, w imieniu prezydenta Roberta Malinowskiego, powitała w Grudziądzu wiceprezydent Mariola Sokołowska.
Uczestnicy flisu płyną tzw. galarem transportowym, czyli kopią łodzi, które pływały na Wiśle od XV do końca XIX wieku. Organizatorem spływu jest Jarosław Kałuża z Krakowa, a nad bezpieczeństwem całej grupy czuwa Mieczysław Łabędzki, retman, czyli starszy flisak, odpowiedzialny za stan i transport tratew na rzece.
- Po raz pierwszy tą trasą płynęliśmy w 1993 r., mam już za sobą blisko 9,5 tys. km, które pokonałem tratwą. Panorama Grudziądza wciąż robi na nas ogromne wrażenie, a dziś zauważyłem, że nad Wisłą stoi pomnik Flisaka, to niezwykły obraz – mówi Mieczysław Łabędzki.
– Chciałbym, aby ta forma turystyki była popularniejsza, dlatego podczas naszej wyprawy powstaje film. Chcemy pokazać wszystkim, jak wygląda życie na tratwie i jak piękna jest Wisła i miasta leżące nad jej brzegami - mówi Jarosław Kałuża.
Grudziądz ciepło powitał gości. Kilkuosobowa załoga otrzymała upominki i zaproszenie do ponownych odwiedzin naszego miasta.
|