|
Wróg ze wschodu nadszedł 17 września
Rzecznik Prezydenta M.G. /
17 września 2008
|
Daty 1 i 17 września Polakom przypominają o napaści na nasz kraj z zachodu i wschodu. Pamięć o wydarzeniach z 17 września pozostaje żywa dzięki tym, którzy przeżyli wojnę i zsyłkę i mogą nam o nich przypominać. Dziś w Kościele na Strzemięcinie odbyła się Msza św. w intencji wszystkich, którym nie było dane wrócić do Ojczyzny i tych, którzy przeżyli piekło Syberii.
Ksiądz prałat Henryk Kujaczyński podczas homilii mówił o wydarzeniach wrześniowych i zwracając się do młodzieży powiedział: Kiedy byłem w Waszym wieku słowo - Sybir było tabu. Dzisiaj w wolnej Polsce możemy już o tych faktach mówić. Historia jest najlepszą nauczycielką. Musimy przekazywać wiedzę o tych wydarzeniach następnym pokoleniom, by nigdy o nich nie zapomniano.
Związek Sybiraków liczy już sobie 80 lat, zawiesił działalność jedynie na czas II wojny światowej i PRL, od 1988 roku znowu może działać. Słowo „Sybir” dla wielu ludzi nie jest jedynie pustym pojęciem geograficznym, Sybiracy zawsze będą utożsamiać je z represjami Stalina i jego następców wobec Polaków.
Dzień 17 września doskonale pamięta wówczas 12 – letni Henryk Szczepaniak, który do tej pory ma w pamięci obraz ucieczki z Dąbrówki Królewskiej do Zbójna: Z radia dowiedziałem się, ze Związek Radziecki napadł na Polskę. Od ojca usłyszałem też o pakcie Ribbentrop – Mołotow. Wiedzieliśmy, że i Niemcy i Rosjanie napadli na Polskę. Zastanawialiśmy się nad tym, co z nami będzie. Tego dnia panowała atmosfera smutku, żalu i przygnębienia, a matka nawet płakała.
Dziś w Kościele Maksymiliana Kolbe pod tablicą pamiątkową przedstawiciele grudziądzkiego koła Związku Sybiraków i przedstawiciele władz samorządowych złożyli kwiaty, by w ten sposób uczcić wszystkich, którzy doświadczyli niegodnego losu zesłańca.
źródło : www.grudziadz.pl
|