Giełdowe wydawnictwo liczy na to, że alternatywna forma dystrybucji książek przyniesie 200-300 tys. zł obrotów miesięcznie
Giełdowa Muza dociera z bezpośrednią dystrybucją książek do blisko 200księgarń, choć na osiągnięcie tego pułapu dawała sobie czas do końca roku.
Marcin Garliński, prezes wydawnictwa, informuje, że decyzję o ewentualnym dalszym rozwoju sieci firma podejmie w II kwartale 2010 r. - Najpierw chcemy zobaczyć, jakie koszty i przepływy pieniężne generuje ten system. W oparciu o tę wiedzę oszacujemy liczbę punktów, do których bezpośrednia dystrybucja będzie opłacalna - mówi. Dodaje, że docelowo księgarnie, do których spółka już dociera z dystrybucją bezpośrednią, powinny generować dla niej dodatkowo średnio 200-300 tys. zł przychodów miesięcznie (sprzedaż jest zawsze wyższa w IV kwartale roku, a spada w okresie wakacyjnym).
Czytaj więcej : parkiet.com
|