Czerniak: Prawa człowieka na wybiórczo
Wiadomości kraj - Polityczne komentarze sld.org.pl ; Jacek Czerniak / 30 grudnia 2011
altZa wolność naszą i waszą. Romantyczne hasło powstańców styczniowych wymierzone przeciwko carskiemu despotyzmowi. Ponieważ przesłania z epoki Byrona i Słowackiego już dawno zeszły do katakumb, toteż mało kto bierze sobie do serca to altruistyczne zawołanie. Szczególnie możni współczesnego świata.

Nikt mi nie wmówi, że wejście wojsk do Iraku czy Afganistanu - sprowokowane przez waszyngtońskiego szeryfa - było podyktowane troską o prawa człowieka w tak odległym mentalnie, arabskim świecie. Gdyby tak było, to z chwilą obalenia Saddama Husajna społeczność międzynarodowa na czele z Ameryką, miast walczyć o intratne kontrakty, zakasałby rękawy i pomogła w zbudowaniu rzeczywistej wolności, która by miała wymiar nie tylko symboliczny, ale przede wszystkim materialny. Do czego doprowadziła pozerka „Za wolność naszą i waszą” w Afganistanie? Do wcale nie mniejszych kłopotów, że użyję eufemizmu, niż bratnia pomoc Związku Radzieckiego w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku.

Media światowe informują każdego dnia o łamaniu praw człowieka w Chinach. Cóż czynią prezydenci i premierzy, kiedy dochodzi do spotkań na szczycie z przywódcami państwa środka? Jedzą żeberka z psów, popijając wodą, której nabrali w usta. Ostatnia wizyta prezydenta kraju, który wydał na świat Bema i Lelewela, jest tego klasycznym przykładem. O Tybecie i więźniach politycznych ani mru mru. Powód takich zachowań jest aż nadto klarowny. Za biznes nasz i wasz.

Co innego, gdy idzie o państwa, z którymi nie da się zrobić interesów. Po zmarłym niedawno przywódcy Korei Północnej można sobie pojeździć jak po łysej kobyle. Fidela Castro można kastrować aż do bólu. Łukaszenkę traktować jak przywódcę większego kołchozu. To nic, że w tych państwach nie było Tiananmen. Kuba, Korea czy Białoruś są planktonem w światowym biznesie. Za to z państwem stworzonym przez człowieka, którego imię brzmi: http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/f/fe/Zh-Mao_Zedong.ogg warto rozmawiać, bo to on jest Tatarzynem, a reszta świata Kozakiem…

Gwoli prawdy historycznej, to powstańcy styczniowi na sztandarach mieli wypisane dosłownie: „W imię Boga. Za naszą i waszą wolność”. Być może relacje reszty świata z Chińczykami są wolne od dopominania się o wolność, bo przecież chińscy notable są ateistami. Skoro w imię Boga nieaktualne, to i działania możnych usprawiedliwione.

Poniższą opowieść, która nie ma nic wspólnego z konfabulacją, proszę traktować jako resume mojego wpisu. Poznałem człowieka, który jest cenionym w Europie profesorem politologii. Obecnie w podeszłym wieku pan, mieszkający na stałe w Austrii, opowiadał, jak to w czasie konfliktu między ówczesnym Związkiem Radzieckim i Chinami w okresie rewolucji kulturalnej, był pośrednikiem w handlu bronią, która dostarczana była z państw Układu Warszawskiego nie gdzie indziej, tylko właśnie do Pekinu. Z pewnością nie w imię Boga, ale za to w imię sowieckiej i chińskiej wolność… Nihil novi sub sole!

Jacek Czerniak
 
Joomla SEO powered by JoomSEF

REKLAMA

°C

 

  • °C °C

  • °C °C

  • °C °C

  • °C °C

Sprawdź pogodę w innych miastach

Zamów newsletter, a otrzymasz informacje emailem

Regulamin
Kino

REKLAMA

Znajdź w Grudziądzu

  • Firmy
  • Noclegi
  • Restauracje
  • Medyczne
Szukaj:  
 
Wybierz kategorię
Szukaj:  
Wybierz kategorię
Szukaj:  
Wybierz kategorię
Szukaj:  
 
Wybierz kategorię

REKLAMA