Iwiński: Odważne wystąpienie Radosława Sikorskiego. Agencja Moody's zastąpiła Pytię
Wiadomości kraj - Polityczne komentarze sld.org.pl ; Tadeusz Iwiński / 30 listopada 2011
"Bardzo późno zdobywamy się na odwagę wiedzenia tego,co wiemy" - pisał kiedyś Albert Camus.Ta ponadczasowa refleksja sprawdza się szczególnie obecnie, w epoce globalizacji, gdy bodaj najważniejszą kategorią jawi się współzależność, ale równocześnie nie brak w skali Europy i całego świata zamieszania,a nawet chaosu (nie tylko pojęciowego).Wyraźnie odczuwa się przy tym niedostatek niebanalnego myślenia, a zwłaszcza działania-mimo obfitości zupełnie nowych wyzwań.

Piszę to w kontekście niektórych reakcji w Polsce - w tym tak kuriozalnych, jak domaganie się dymisji, a nawet postawienia przed Trybunałem Stanu - na przemówienie ministra Sikorskiego w Towarzystwie Polityki Zagranicznej w Berlinie, w którym zaapelował do Niemiec o ratowanie strefy euro i przedstawił (jak rozumiem w imieniu dość pasywnej dotychczas polskiej przezydencji w Radzie Unii Europejskiej) propozycje osiągnięcia jakościowo nowego poziomu unijnej integracji. Niemal wszyscy mają świadomość największego w dziejach UE kryzysu finansowo-gospodarczego i niedostatecznych dotąd kroków na rzecz jego przezwyciężenia oraz wyciągnięcia właściwych wniosków na przyszłość. Grozi przecież m.in. spełnienie się czarnej wizji gen. de Gaulle'a mówiącego dawno temu, że:"Sen o zjednoczonej Europie nie ma żadnych widoków na realizację - z twardych jajek nie robi się omletu".

Nic więc dziwnego, iż-jak rzadko kiedy-wystąpienie szefa polskiej dyplomacji znalazło się np. na czołówce "Financial Times'a", a w środku numeru zamieszczono obszerne jego fragmenty z wybitym tytulem: "Obawiam się mniej potęgi Niemiec niż ich bezczynności". Generalnie zostało ono potraktowane jako ważny i odważny głos w trwającej debacie o przyszłości Unii, z wieloma konkretnymi, śmiałymi (w kilku przypadkach - już wczesniej zglaszanymi) pomysłami. Przy okazji znamienne, że aż 82% Polaków akceptuje dziś naszą obecność w UE, ale tylko 35% sądzi,iż Wspólnota skutecznie poradzi sobie z kryzysem.

Radosław Sikorski to nie bohater mojej "bajki". Licencjat Oxfordu, o dostrzegalnych skłonnościach narcystycznych, jako wiceminister w rządzie Jana Olszewskiego - z uporem godnym lepszej sprawy-długo nie chciał przyznać się do posiadania również obywatelstwa brytyjskiego. Okazał się w jakiejś mierze konwertytą politycznym, gdy po pracy jako minister obrony narodowej w rządzie Jarosława Kaczyńskiego wezwał później do "dożynania" PiS-owskich watah. Szereg razy krytykowałem Go np. za porównanie Gazociągu Północnego do paktu Ribbentrop-Mołotow, za nierealną ocenę sytuacji w Afganistanie (który zna przecież dobrze z autopsji), czy za nadmierny "wyścig" do rozmieszczenia w Polsce elementów amerykańskiej tarczy antyrakietowej.

Na szczęście w późniejszym czasie przyszła znacznie lepsza faza działalności - Partnerstwo Wschodnie, śmiałe (choć bez efektu) inicjatywy wobec Białorusi, tworzenie istytucji dialogu i współpracy z Rosją, czy rychłe uruchomienie strefy małego ruchu z Obwodem Kaliningradzkim. I bez wątpienia w tym zbiorze plasuje się wystąpienie w Berlinie. Zupełnym zbiegiem okoliczności dwa dni wcześniej wypowiadałem się bardzo podobnie na posiedzeniu w Sejmie kierowanego przez Leszka Millera Instytutu Europejskiego, będącego think-tankiem SLD. Mówiłem wprost,że bez bez większej integracji Unii, pójścia - toutes proportions gardees - w kierunku Stanów Zjednoczonych Europy, UE może w przyszłości wypaść z grona głównych sił decydujących o kształcie naszego globu. Może przecież dojść do tego, iż w praktyce zamiast 67,G8 czy G20 powstanie po prostu G2: USA-Chiny, przy rosnącej roli kilku innych centrów światowych, np. Indii.

Generalnie więc zgadazam się z Sikorskim, który na szczęście - inaczej niż Rostowski - nie straszy jakąś "wojną", a mówi o niektórych propozycjach mogących być rozpatrzonymi nawet już na zbliżajacym się szczycie Unii 9 grudnia b.r. Z pewnością nie obędzie się bez wzmożonej kontroli fiskalnej, szczególnie przy tworzeniu budżetów państw członkowskich UE i bez wprowadzenia zapisów konstytucyjnych (mają je dotąd tylko RFN i Polska, w art. 216), regulujących poziom państwowego długu publicznego. Jest możliwe, że jednak Niemcy przystaną na emisję obligacji, które umożliwiałyby krajom eurolandu dzielić się odpowiedzialnością za swój dług (np. w wariancie do poziomu 60% PKB). Postulat zmniejszenia liczby komisarzy do 15 pojawił się już przy propozycji Traktatu Konstytucyjnego.

Tezy szefa polskiego MSZ-u wymagają poważnej dyskusji, także na forum Sejmu. Trochę szkoda, iż nie doszło do niej wcześniej.Rząd nie przedstawił też dotychczas planu dochodzenia naszego kraju do strefy euro-być może po "sparzeniu się" premiera, który na łapu capu trzy lata temu na forum w Krynicy zapowiedział, iż znajdziemy się w niej w 2011r. Nie wiem, czy realistyczna jest zapowiedź, że w tej kadencji doprowadzimy do wypełnienia kryterium z Maastricht. Z kolei prezydent Komorowski kilka dni temu w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej" stwierdził, iż "Powinniśmy przyjąć euro, gdy cała strefa będzie uzdrowiona". Według mnie to zbyt defensywne podejście, a (naturalnie po spełnieniu warunków) powinniśmy raczej to uczynić wówczas, gdy szanse będą większe niż ryzyko. I ponadto wciąż dziwi milczenie w sprawie potrzeby wycofania się Polski z tzw. Protokołu Brytyjskiego.

I na koniec-wyjaśnienie tytułu niniejszego wpisu na blogu Wtorkowy (29 XI) "Le Monde", który czytałem przy okazji parogodzinnego pobytu w Paryżu, na pierwszej stronie - piórem słynnego karykaturzysty Plantu - zamieścił rysunek przedstawiający chaos w Unii Europejskiej, nie tylko w odniesieniu do Gresji. Puentę stanowią "dymki" z napisami: "Przedtem była Pytia" "Teraz mamy Moody's". Właśnie ta jedna z trzech największych na świecie agencji ratingowych podważyła dopiero co wiarygodność planow ratunkowych, przygotowywanych w Berlinie i Paryżu, dopuszczając możliwość rozlania się kryzysu na cały świat. Tym bardziej trzeba szukać odważnych rozwiązań temu przeciwdziałających.

Tadeusz Iwiński
 
Joomla SEO powered by JoomSEF

REKLAMA

°C

 

  • °C °C

  • °C °C

  • °C °C

  • °C °C

Sprawdź pogodę w innych miastach

Zamów newsletter, a otrzymasz informacje emailem

Regulamin
Kino

REKLAMA

Znajdź w Grudziądzu

  • Firmy
  • Noclegi
  • Restauracje
  • Medyczne
Szukaj:  
 
Wybierz kategorię
Szukaj:  
Wybierz kategorię
Szukaj:  
Wybierz kategorię
Szukaj:  
 
Wybierz kategorię

REKLAMA