Komentatorzy: to było mądre i trafne expose
Wiadomości kraj - Polityczne komentarze platforma.org / 23 listopada 2011
alt„Wszyscy mądrzy ludzie oczekiwali, że wreszcie padnie zapowiedź działania, a po niej nastąpią zmiany. I otrzymali perspektywę jednocześnie śmiałą i roztropną. To było bardzo dobre exposé, bardzo konkretne. Właściwie to był program, który już można rozpisać na projekty ustawodawcze i projekty rozporządzeń” – mówi b. premier Tadeusz Mazowiecki w rozmowie z tygodnikiem „Wprost” o expose premiera Donalda Tuska.

„Myślę, że po tym, jak bardzo wysoko wygrał wybory, zrozumiał, że ten impet wygranych wyborów pozwoli te zmiany przeprowadzić teraz, a nie później. Że trzeba je przeprowadzić szybko. Moim zdaniem to są właściwe wnioski. Oby tylko przy tym wytrwał” – dodaje Mazowiecki.

„Donald Tusk zachował się jak przystało na lidera” - pisze Tomasz Lis w tym samym tytule. „Zgromadził władzę i wielkie społeczne poparcie, ogromny polityczny kapitał – nie po to, by się nim upajać, lecz po to, by płacić nim za to, co trzeba zrobić dla Polski. Przedstawił być może najambitniejszy plan od 1989 r. Na pewno wie, jak trudne czeka go zadanie i jak wielkie mogą być koszty całej operacji – i dla ludzi, i dla niego samego. Pokazał nam kij – cięcia, ale i marchewkę – wizję bezpiecznej przyszłości, silnej Polski, dostatnio żyjących Polaków.”

To expose, z pozoru tylko o budżecie, było w istocie o państwie, pisze Cezary Michalski w „Newsweeku” „W czasach kryzysu zobaczyliśmy, że deficyt finansów publicznych może zniszczyć państwo. Zobaczyliśmy to na przykładzie Grecji, obyśmy nie widzieli także na przykładzie Portugalii, Hiszpanii czy Włoch. W zniszczonym państwie zniszczone zostaną także kultura, edukacja, służba zdrowia, a nawet potencjał pozwalający na uprawianie skutecznej polityki zagranicznej. Właśnie dlatego Tusk trafnie wybrał temat exposé, inne sprawy zostawiając swoim ministrom” - pisze publicysta tygodnika.
Więcej na stronie newsweek.pl .
„W propozycjach premiera nie ma ani wielu łez, ani też nadmiernych obietnic na zyski – pisze w Dzienniku Gazecie Prawnej Marek Kutarba. „Patrząc na potencjalne oszczędności, trudno się pozbyć wrażenia, że znacznie bardziej zabolą nas noworoczne podwyżki cen będące pochodną drożejącej energii elektrycznej i oleju napędowego niż strukturalne reformy rządu Tuska, które portfeli zwykłego podatnika mają szansę sięgnąć najwcześniej w roku 2013” - dodaje.

Ta sama gazeta w tekście „Rząd zrobi reformy w pół roku” zauważa, że „założenia do części ustaw resort finansów ma już gotowe. Podczas prac nad expose premier dysponował wyliczeniami dotyczącymi różnych wariantów zmian podatkowych, ulg, becikowego, części ustaw emerytalnych, dlatego przygotowanie ustaw nie zajmie dużo czasu. Z kolei Michał Boni jeszcze przed wyborami miał gotowe propozycje dotyczące składki zdrowotnej rolników czy różne warianty wydłużenia wieku emerytalnego. – Myślę, że najsprawniej uda się zmienić emerytury mundurowe, bo zmiany nie godzą w prawa już nabyte – mówi Aleksander Łaszek, ekspert Forum Obywatelskiego Rozwoju.

Nowy rząd zaczyna działać od dziś. Najpewniej we wtorek zbierze się na pierwszym posiedzeniu, na którym premier ma omówić plan działań. W ciągu kilku dni mają zapaść ustalenia dotyczące trybu prac nad pierwszymi ustawami. Jeszcze w tym tygodniu strona rządowa ma rozmawiać z marszałek Sejmu Ewą Kopacz i szefem klubu PO o przyspieszeniu prac. Najwięcej do zrobienia będą miały dwa resorty: finansów oraz pracy i polityki społecznej. To przez nie będzie przechodzić większość zmian.”

Zdaniem prof. Radosława Markowskiego, wystąpienie premiera jest o tyle odważne, iż sygnalizuje reformatorskie, niepopularne posunięcia do przeprowadzenia w ciągu najbliższych kilku lat. „Oznaczają one troskę o Polskę roku 2020-30. Efekty proponowanych niepopularnych rozwiązań, co ważne, nie są obliczone na kolejne trzy-cztery lata, by móc się podczas kolejnych wyborów czymś wykazać. Być może jest to wielka inwestycja w strukturalne rozwiązania, z których będą korzystać następne pokolenia, ale także inne ugrupowania. Ugrupowania, które dojdą do władzy w przyszłości. Przecież zarówno sprawa wieku emerytalnego czy opodatkowania złóż naturalnych zakłada, że efekty pojawią się za kilka lub kilkanaście lat.

Nie możemy zapomnieć, że exposé to jakby początek wielkiej debaty nad przyszłymi zmianami. Nie można wykluczyć, że pan premier i jego ministrowie pod wpływem głosów z sali sejmowej spróbują mitygować i robić nie do końca to, co zakładali początkowo, że zrobią. Na tym tle bardzo ciekawie przedstawia się problem wieku emerytalnego – zwłaszcza niechęć Polaków do jego wydłużenia” – pisze Markowski w komentarzu opublikowanym na stronie internetowej Instytutu Obywatelskiego.

Tamże Dominika Kozłowska, red. nacz. miesięcznika Znak, pisze: „Ambitne, racjonalne, konkretne, oczekiwane – takimi przymiotnikami można zatem określić cele rządu w najbliższych czterech latach. W swym exposé premier Tusk pokazał, że widzi napięcie między niechęcią obecną we wszystkich grupach społecznych do rezygnowania z posiadanego statusu czy przywilejów, potrzebą bezpieczeństwa w niepewnych czasach, a świadomością konieczności przeprowadzenia reform. Sprostanie tym sprzecznym oczekiwaniom nie jest łatwym zadaniem.

W tym kontekście zasady solidarnego i sprawiedliwego ponoszenia kosztów reform przez wszystkie grupy społeczne, przy jednoczesnym objęciu szczególną ochroną najuboższych i rezygnacji z części przywilejów przez najbogatszych – jak rozumiem definiowanych jako osoby zarabiające ponad 85 tys. zł rocznie – wydają się być do przyjęcia przez większość społeczeństwa.”
 
Joomla SEO powered by JoomSEF

REKLAMA

°C

 

  • °C °C

  • °C °C

  • °C °C

  • °C °C

Sprawdź pogodę w innych miastach

Zamów newsletter, a otrzymasz informacje emailem

Regulamin
Kino

REKLAMA

Znajdź w Grudziądzu

  • Firmy
  • Noclegi
  • Restauracje
  • Medyczne
Szukaj:  
 
Wybierz kategorię
Szukaj:  
Wybierz kategorię
Szukaj:  
Wybierz kategorię
Szukaj:  
 
Wybierz kategorię

REKLAMA