
| Nie może być akceptacji dla stanu wojennego |
|
„To nie jest rocznica, która powinna rozpalać negatywne emocje i to nie jest czas moim zdaniem stosowny, żeby jedni Polacy napuszczali drugich na siebie. Na pewno jest to ciągle rocznica, która nakłaniać nas powinna do refleksji nad naszą historią, ale także nad powinnościami, obowiązkami i ograniczeniami władzy zarówno wówczas w realiach tego sowieckiego autorytaryzmu, jak dzisiaj w warunkach demokracji. Ta refleksja powinna towarzyszyć wszystkim, którzy chcą decydować o losach innych ludzi” – mówił szef rządu. Przemocy i bezwzględności nie da się usprawiedliwić Generał Jaruzelski pozostanie w historii jako osoba bardzo kontrowersyjna i bilans jego dokonań w tym wprowadzeniu stanu wojennego i także w ocenie całego pokolenia to bilans zdecydowanie negatywny – mówił premier. Dodał, że „nie ma żadnego usprawiedliwienia ani dla łamania prawa, ani dla bicia ludzi, dla zabijania ludzi, dla marnowania wielkiej narodowej szansy. Tu chyba wątpliwości być nie może. A co do okoliczności wprowadzenia stanu wojennego tych geopolitycznych, międzynarodowych - ten spór będzie jeszcze trwał lata, może i dziesiątki lat. Ale przemocy, bezwzględności a czasami zwykłego łajdactwa nie da się niczym usprawiedliwić, a każdy polityk który przemoc i uderzanie niewinnych ludzi, rujnowanie ich życia, usprawiedliwia racją stanu, jest z definicji człowiekiem podejrzanym”. „Nie znajduję zrozumienia dla tych, którzy 13 grudnia znowu wytwarzają atmosferę konfliktu. Dla mnie pamięć 13 grudnia, czołgi pod stocznią, później krew także na ulicach mojego miasta Gdańska, to wszystko powinno być nadzwyczajną wręcz przestrogą o niezwykłej mocy, przestrogą przed wzajemną nienawiścią, agresją i konfliktem w obrębie jednej wspólnoty. I uważam, że każdy kto 13 grudnia szuka takiego pretekstu do konfliktu, uderza naszą wspólnotę narodową w najczulsze miejsce” – mówił szef rządu. „Dlatego mam czasami wrażenie, że ludzie którzy wykorzystują tego typu święta, żeby znowu konfliktować, zabijają poczucie wspólnoty. Ktoś kiedyś powiedział, stosunkowo niedawno, że są zabójcami polskich rocznic, bo to jest kolejna rocznica której nie możemy wspólnie obchodzić, bo jest nacechowana konfliktem politycznym. Ja mam też wrażenie że są realnym zagrożeniem dla poczucia polskiej wspólnoty, bo w takich chwilach lepiej być razem niż przeciwko sobie” – dodał.
Dodaj komentarz
|
°C
°C °C
°C °C
°C °C
°C °C