
| Senyszyn: Szkoda |
|
Niektórzy rozpaczają po śmierci obcych. Czasem naprawdę. Częściej udają rozpacz. Dla interesu, ze strachu, aby się dostosować do panującej atmosfery, bo takie są oczekiwania społeczne i medialne, bo nie wypada powiedzieć „nie płaczę po …..(odpowiednie wpisać). Z równym zaangażowaniem, co przyjaciół, można opłakiwać wrogów. Czasami nawet ich właśnie bardziej brakuje. Traci się punkt odniesienia. Kim byłby Tusk bez Kaczyńskiego i vice versa. Po śmierci wszyscy okazują się nadzwyczajni (patrz choćby katastrofa smoleńska) i nikt nie widzi w tym fałszu, bo o zmarłych dobrze albo wcale. I to jest najsmutniejsze, że nie potrafimy doceniać żyjących. Na pochwały zasługują głównie zmarli. Szkoda. Joanna Senyszyn
Dodaj komentarz
|
°C
°C °C
°C °C
°C °C
°C °C