
| Minister Sikorski bawi się kosztem bezradności Państwa |
Kolejny dzień starć przeciwników podpisania ACTA i rządu. "Zamieszki internetowe" przeniosły się z internetu na ulice, gdzie przerodziły się w wulgarne hasła i kontrowersyjne formy wyrazu niezadowolenia. Jednym z miast gdzie odbyły się marsz przeciwników ACTA były Kielce, w których doszło do zamieszek, w innych miastach manifestacje przebiegały w miarę spokojnie. Zdaniem Radosława Sikorskiego początkowa desperacja i niepokój wygaśnie w momencie kiedy protestujący zdadzą sobie sprawę, że umowa nie niesie za sobą żadnych niekorzystnych skutków prawny. Sam mówi, że nie wyobraża sobie podpisania umowy, której celem by miało być ściganie pojedynczych drobnych wykroczeń, a nie miało na celu walkę z masowym i zorganizowanym piractwem globalnym. Sikorski, twierdzi, że dopiero po podpisaniu umowy Polska będzie miała możliwość złożenia uwag i własnych interpretacji do depozytariusza umowy w trakcie procesu ratyfikacji. Minister Spraw Zagranicznych tłumacząc w jaki sposób się to odbywa - w programie Moniki Olejnik "Kropka nad I" - skierował prowadzącą ze szczegółowymi pytaniami do Jarosława Gowina, cyt: - "Jest to na pograniczu mojej znajomości prawa karnego, proszę o to pytać Ministra Sprawiedliwości" Jak powszechnie wiadomo minister Gowin nie jest prawnikiem i jego znajomość prawa także może kończyć na tej samej granicy co ministra Sikorskiego. Odnosząc się do ataków na stronę Ministerstwa Spraw Zagranicznych oraz jego bydgoskiego serwisu internetowego stwierdził, że: - "to trochę niesportowe, że zaatakowano moją stronę bydgoską i wstawiono tam wulgarne słowa" Zdaniem Radosława Sikorskiego strona MSZ - mimo powszechnego przekonania - nie została zablokowana na dłużej niż kilkanaście minut, a atak spowodował, że wypracowano nowe lepsze procedury bezpieczeństwa. Może ciekawić czy taki kontrowersyjny i zaczepny ton ministra nie sprowokuje hakerów do dalszych i bardziej zmasowanych działań? Może jednak faktycznie strona Ministerstwa Spraw Zagranicznych jest na tyle bezpieczna, że hakerzy nie dadzą rady jej zablokować? Wydaje się jednak, że ktoś kto zajmuje się dyplomacją powinien wypowiadać sie bardziej "bezpiecznie". Oczywiście Państwo Polskie powinno być zdecydowane i konsekwentne, ale dyplomacja to "sztuka uwodzenia", a nie "plucia w twarz". Podtrzymywanie stanowiska, że: "skoro inne kraje i ich instytucje takie nawet jak Pentagon, FBI nie były w stanie ustrzec się przed atakami hakerów"; jest raczej słabym argumentem na rzecz bezradności Państwa.
Dodaj komentarz
|
°C
°C °C
°C °C
°C °C
°C °C