Ukraina dalej od Europy
Wiadomości kraj - Wiadomości polityczne platforma.org / 17 listopada 2011
Pod znakiem zapytania staje zaplanowane na grudzień podpisanie umowy stowarzyszeniowej UE – Ukraina. Na przeszkodzie staje pogarszająca się sytuacja w zakresie utrzymywania standardów demokratycznych na Ukrainie i polityczne prześladowanie opozycji, czego najbardziej znanym przykładem jest skazanie i uwięzienie byłej premier Julii Tymoszenko.

Ostatnią szansą na utrzymanie planowanego terminu podpisania umowy były wtorkowe rozmowy prezydentów Polski, Niemiec i Ukrainy, jednak jak donoszą ukraińskie media, spotkanie nie przyniosło żadnych rezultatów. O stosunkach pomiędzy Unia i naszym wschodnim sąsiadem rozmawiamy z europosłem PO i wiceszefem komisji handlu w PE Pawłem Zalewskim.

Jest Pan gorącym zwolennikiem stowarzyszenia UE i Ukrainy, ale wydaje mi się , ze po ostatnich wydarzeniach szybko traci Pan sojuszników zarówno w Brukseli jak i w krajach członkowskich. Już samo skazanie Julii Tymoszenko na 7 lat więzienia wywołało burzliwe reakcje dyplomatyczne, ale wtedy prezydent Janukowycz powoływał się na niezawisłość sadów i obiecywał zmiany w prawie, które spowodują, że była premier wyjdzie z wiezienia. Dziś wydaje się, że nie ma zamiaru dotrzymać słowa. Odpowiednich zmian w ustawach nie poparła wspierająca Janukowycza Partia Regionów. Wierzy Pan, że parafowanie umowy na grudniowym szczycie U- Ukraina jeszcze jest możliwe?

To się oczywiście okaże. Rzeczywiście jest masę problemów. Pierwszy to przestrzeganie prawa i kwestia klimatu odnośnie demokracji i praw człowieka. Klimat ten na Ukrainie się pogarsza z miesiąca ma miesiąc. To już nie jest tylko i wyłącznie kwestia pani Tymoszenko, to już nie jest kwestia członków jej rządu. To jest sprawa coraz częściej występującego na Ukrainie reiderstwa, czyli bezprawnego przejmowania firm. To jest kwestia funkcjonowania aparatu władzy czy aparatu sprawiedliwości - tutaj mamy coraz więcej zastrzeżeń.

Prezydent Janukowycz rzeczywiście sugerował, iż istnieje możliwość wpłynięcia na decyzje sądu właśnie poprzez zmianę prawa. Ale okazało się, że Partia Regionów tego nie chce, motywując to tym - motywacja ta nie jest zupełnie irracjonalna - że z tego paragrafu, z którego ona została skazana, toczy się cały szereg postępowań. Nie wszystkie przecież są politycznie motywowane jak sprawa byłej premier. Problem polega na tym, że pani Tymoszenko w ogóle nie powinny być postawione te zarzuty i nie powinna być skazana. Wyraźnie nie ma też woli naprawy tej sytuacji i uwolnienia pani Tymoszenko. Przeciwnie – pojawiają się coraz to nowe zarzuty wobec niej.

Może za bardzo się staraliśmy wciągać Ukrainę do Europy i w Kijowie stwierdzono, że będziemy to robić za każdą cenę?
My usiłowaliśmy wykorzystać umowę stowarzyszeniową jako taką dźwignię, jako taki argument do przekonania Janukowycza aby zmienił swoją politykę wobec opozycji, co dotyczy nie tylko pani Tymoszenko, ale także wielu innych osób. Okazuje się jednak, że to jest nieskuteczne. Teraz musimy odpowiedzieć na pytanie, czym jest umowa stowarzyszeniowa. Otóż nie tylko dla mnie, ale i dla przedstawicieli społeczeństwa obywatelskiego, których ja jutro zapraszam na Ukrainę - to są przedstawiciele takiego ruchu „My jewropejscy” który powstał na portalach społecznościowych dosyć szybko, ale tak naprawdę są to osoby które działają od wielu lat i są bardzo znane w różnych organizacjach pozarządowych na Ukrainie - otóż dla nich umowa stowarzyszeniowa jest instrumentem zmiany Ukrainy i takim instrumentem który może stworzyć pozytywny rozwój sytuacji na Ukrainie. Jeżeli się Ukraina zobowiąże do pewnych zmian poprzez tę umowę stowarzyszeniową - w końcu to jest coś co wynegocjował rząd Janukowycza - to wytworzy to podobnie jak porozumienia helsińskie w roku 1976, pozytywny argument dla opozycji który jest zgodny z formalnie postulowanym argumentem władzy. Chodzi o to aby opozycji i całemu społeczeństwu obywatelskiemu dać instrument na podstawie którego będą mogli organizować swoją działalność. Co więcej, pani Tymoszenko sama wezwała, aby nie bacząc na to że ona jest uwięziona, podpisać czy parafować tę umowę, a następnie dokończyć proces negocjacji.

Ukraina stoi przed wyborem integracji z Unia lub z Rosją. Może decyzje już zapadły, a obecne postępowanie to gra na użytek wewnętrzny. Janukowycz powie Ukraińcom – chciałem do Europy, ale widzicie – oni nas nie chcą…

Jest taka interpretacja, ale ja się z nią nie zgadzam. Sytuacja na Ukrainie jest bardziej skomplikowana. Oczywiście Partia Regionów nie jest jednorodna i wokół ukraińskiego prezydenta działa grupa ludzi, którzy są zainteresowani tym, co pan powiedział. Natomiast do tej pory Janukowycz we wszystkim tym co robił udowadniał, że zależy mu na tym, żeby tę umowę stowarzyszeniową, włącznie z umową o wolnym handlu, podpisać i zrealizować. Czy on rozumiał, że w konsekwencji będzie musiał zgodzić się na większą demokratyzację na Ukrainie tego nie wiem. Niemniej robił wszystko, żeby do tej umowy doprowadzić.

Natomiast oczywiście jest w Kijowie grupa ludzi, którzy są zainteresowani osobistą zemstą na premier Timoszenko za zlikwidowanie kontraktów dla RosUkrEnergo czy są zainteresowani tym, żeby Ukraina stała się członkiem Związku Celnego. Jednak nic nie wskazuje na to, że to jest polityka prezydenta Janukowycza. Moim zdaniem jego celem jest strategiczne związanie się z Unia Europejską także po to, żeby móc lepiej balansować w relacjach z Rosją. On chce współpracować z Rosją, ale nie chce być od Moskwy uzależniony, bo ma przykład Łukaszenki i wie, do czego to prowadzi.
 
Joomla SEO powered by JoomSEF

REKLAMA

°C

 

  • °C °C

  • °C °C

  • °C °C

  • °C °C

Sprawdź pogodę w innych miastach

Zamów newsletter, a otrzymasz informacje emailem

Regulamin
Kino

REKLAMA

Znajdź w Grudziądzu

  • Firmy
  • Noclegi
  • Restauracje
  • Medyczne
Szukaj:  
 
Wybierz kategorię
Szukaj:  
Wybierz kategorię
Szukaj:  
Wybierz kategorię
Szukaj:  
 
Wybierz kategorię

REKLAMA