joomla templates top joomla templates template joomla

Policja traktuje łagodnie protestujących w Grudziądzu, są jednak mandaty i wnioski do sądu. Medycy, wolontariusze walczą ostatkiem sił z epidemią, a głównie młodzież maszeruje tłumnie ulicami miast

Agencja/eReporter24 włącz . Opublikowano w Grudziądz kryminalne

 
Protesty w Grudziądzu wiążące się z pewnymi niedogodnościami dla mieszkańców jak chociażby czasowe blokady kluczowych skrzyżowań w mieście. Ponieważ jednak odbywają się one wieczorami ich wpływ i dolegliwość jest stosunkowo nieznaczna dla większości mieszkańców.
 
Pomimo rób eskalacji jakie pojawiały się na grupach protestujących w mediach społecznościowych jak chociażby nawoływania do przemarszu ulicami bez maseczek czy do akcji w obrębie kościołów - protestujący nie dali się sprowokować, pojawiły się też negatywne głosy - to jednak na tle niektórych działań chociażby w stolicy i innych miastach są to zgromadzenia co do zasady pokojowe, chociaż głośne. 
 
 
Największa krytyka przeciwników tego protestu pojawia się w przypadku niektórych haseł jakie pojawiają się na banerach, w tym wulgaryzmów, które są eksponowane w obecności dużej liczby nieletnich osób, w tym również dzieci.

W trakcie pięciu dni strajku kobiet w Grudziądzu czyli od soboty do środy policjanci wystawili:
 
- 18 mandatów
- 23 wnioski o ukaranie do sądu.
 
Policja traktuje protestujących pobłażliwie, do naszej redakcji trafiły informacje od czytelników o bezczynności policjantów na zgłoszenia przechodniów czy kierowców niezadowolonych z blokady. Policjanci twierdzili, że nie ma żadnego zgromadzia, albo że każdy może przechodzić przez ulicę. Jedno z zaniechań miało dotyczyć incydentu pod domem grudziądzkiej działaczki Młodzieży Wszechpolskiej, gdzie tłum skandował obraźliwe i prowokacyjne hasla - pomimo zgłoszenia policja nie interweniowała - tak poinformował nas czytelnik.
 
Liczba protestujących jest zróżnicowana , na Rynku Głównym skąd ruszało większość pochodów można było zliczyć co do zasady 200 do 400 osób. W trakcie pochodu dołączały się do nich kolejne osoby i w kulminacyjnym punkcie protestu według danych policji liczyły odpowiedni:
 
- sobota, 24 października: 800 osób
- niedziela, 25 października: 900 osób
- poniedziałek, 26 października: 900 osób
- wtorek, 27 października: 1000 osób
- środa, 28 października: 1200 osób łącznie z rana i po południu, część osób była z rana i wieczora na proteście.
 
Maszerowanie w tłumie może przyczynić się do dalszego wzrostu zachorowań na koronawirusa - jak informują epidemiolodzy. Już obecnie skala nowych przypadków jest ogromna. Medycy walczą z covidem, wiele osób, wolontariuszy pomaga w opanowaniu zagrożenia, a głównie młode osoby maszerują przez kilka godzin dziennie ulicami maist, części w ścisku i dużej grupie.