joomla templates top joomla templates template joomla

Grudziądz ma „nielegalnego” Prezydenta, będzie Zarząd Komisaryczny? Skoro Robert Malinowski nie zamieszkiwał na stałe w Grudziądzu to gdzie? W biurze? W hotelu?

R.Ż/eSerwis.info; fot: Agencje/eReporter24.pl włącz . Opublikowano w Grudziądz publicystyczny

Ktoś „życzliwy” doniósł do Wojewody Kujawsko-Pomorskiego, jakoby Maciej Glamowski nie zamieszkując na terenie Grudziądza może nie posiadać prawa wybieralności, a to skutkować może utratą mandatu radnego. Nie przewidział, że radny w momencie wyborów na terenie Grudziądza zamieszkiwał w Grudziądzu, tak przynajmniej wynika z protokołu, ale za to Prezydent Robert Malinowski nie, w protokole wyborczy widnieje miejscowość Ruda i nie jest to dzielnica Grudziądza.
 
Najwyraźniej ktoś z konkurencyjnego "sztabu wyborczego" chciał "dopiec" Maciejowi Glamowskiemu, ale mógł się przeliczyć i zaszkodzić Prezydentowi Robertowi Malinowskiemu, czy tak jednak jest zapewne dowiemy się niebawem od wojewody - kim była osoba kierująca pismo w tej sprawie? 
 
We wspomnianym dokumencie dociekliwy i jednocześnie "życzliwy" wyborca poinformował organ nadzorczy o tym, jakoby Maciej Glamowski mając mandat radnego Rady Miejskiej Grudziądza nie posiadał czynnego prawa wyborczego, co skutkować ma wygaśnięciem mandatu radnego.
 
- Czy tak jest faktycznie i czy dotyczy to samego radnego, czy raczej w związku z miejscem zamieszkania Prezydenta Roberta Malinowskiego? -
 
Zgodnie z ustawą z dnia 5 stycznia 2011 r. i art. 10 aktu prawnego - Prawo wybierania - tzw. czynne prawo wyborcze - ma w wyborach do organów stanowiących jednostki samorządu terytorialnego, a więc również w przypadku  rady gminy, osoba, która stale zamieszkuje na obszarze tej gminy, a w wyborach wójta czy prezydenta w danej gminie osoba mająca prawo wybierania do rady tej gminy.
 
 
 
W przypadku czynnego prawa wyborczego obowiązek zamieszkania na terenie gminy dotyczy radnych. W przypadku kandydata na wójta, prezydenta, aby posiadał bierne prawo wyborcze, musi zamieszkiwać na jej terenie, przy czym ustawa mówi, że nie musi to być na stałe. 
 
Ponieważ Kodeks Wyborczy w ostatnim czasie został zmieniony sprawdziliśmy, czy przypadkiem od 2014 roku, a więc od Wyborów Samorządowych, w których wybrano Prezydenta Grudziądza Roberta Malinowskiego i Radnego Macieja Glamowskiego przepisy nie uległy zmianie - były dokładnie takie same.  
 
 
Prezydent Robert Malinowski zamieszkuje na terenie gminy, ale nie miejskiej - czyli nie na terenie Grudziądza - ale "wiejskiej" która jest inną jednostką samorządu terytorialnego i obejmuje tereny okalające gminę-powiat-miasto Grudziądz.
 
- W dniu wyboru zamieszkiwał  w Rudzie, a nie w Grudziądzu -
 
Miejscowość ta należy do powiatu ziemskiego i do gminy „wiejskiej” Grudziądz. 
 
O ile utrata ewentualna mandatu radnego przez Macieja Glamowskiego, który jest przecież w opozycji i na decyzje ma obecnie ograniczony wpływ, nie musi być rewolucją w przeddzień wyborów samorządowych o tyle wprowadzanie w takim wypadku Komisarza w Grudziądzu rewolucją już być może i to znaczną.  
 
W przypadku Macieja Glamowskiego, któremu zarzucono, że może nie posiadać czynnego prawa wyborczego, a tym samym utracić mandat radnego sprawa jest nieco prostsza ponieważ według protokołu:  
 
- W momencie wyborów Maciej Glamowski miał wpisane jako miejsce zamieszkania miasto Grudziądz w przeciwieństwie do Prezydenta Roberta Malinowskiego, który wpisał Rudę - 
 
Po wyborach radny mógł się z Grudziądza teoretycznie nawet się wyprowadzić, ustawa nie przewiduje dalszej kontroli tego, gdzie zamieszkuje radny, przepisy mówią tylko o prawie wybierania organów i raczej dotyczy to sytuacji w momencie wyborów,
 
- inne przyczyny mogą dotyczyć sytuacji, kiedy radny zostanie np: skazany prawomocnym wyrokiem i w ten sposób utraci prawo wybieralności -
 
 
Robert Malinowski startował nie tylko w wyborach na Prezydenta Miasta, ale również do Sejmiku i akurat terytorialnie na terenie Sejmiku Województwa Kujawsko-Pomorskiego obecny prezydent zamieszkuje, a więc mógł się ubiegać o mandat radnego wojewódzkiego. Z mandatu tego zrezygnował, na rzecz wyborów Prezydenckich w Grudziądzu. 
 
- Czy "Prezydent" Robert Malinowski mógł startować w wyborach? -
 
Sprawa w przypadku prezydenta Malinowskiego jest bardziej skomplikowana, bo ustawa dopuszcza sytuację, że kandydat na prezydenta, aby mieć bierne prawo wyborcze nie musi mieszkać na stałe na terenie gminy w jakiej startuje, pytanie co to oznacza? Musi jednak mieć prawo do wybierania, a więc posiadać czynne prawo wyborcze.
 
Co może oznaczać, że kandydat na prezydenta nie musi stale zamieszkiwać na terenie gminy, w której kandyduje? Czy Robert Malinowski w ogóle zamieszkuje - nawet nie na stałe - w Grudziądzu. Jeżeli tak to gdzie, w biurze, wynajętym mieszkaniu? Przepis można zapewne interpretować w różny sposób. Warto sięgnąć do orzecznictwa. 
 
Co mówi w sprawie zamieszkiwania na terenie gminy orzecznictwo? 
 
Zdaniem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego - wyrok dotyczy jednak radnego nie prezydenta -  (sygn. akt II SA/Ke 636/12) okoliczności, że radny kandyduje w wyborach do rady gminy, w której jest zameldowany, z uwagi na więzi łączące go z tą miejscowością od urodzenia tj. z tamtejszą parafią, szkołą, znajomość z mieszkańcami, największa liczba głosów w wyborach, uczestnictwo w tamtejszych uroczystościach, nie podważają podstawowego ustalenia, że nie zamieszkuje on na stałe na terenie tej miejscowości, a jest tam jedynie zameldowany, co stanowi podstawę do wygaśnięcia jego prawa wybieralności.
 
Za miejsce stałego pobytu w świetle orzecznictwa nie uznaje się bowiem miejsce, gdzie dana osoba jest zameldowana, ale to gdzie realizuje swoje podstawowe funkcje życiowe tj. mieszka, spożywa posiłki, nocuje, wypoczywa, przechowuje swoje rzeczy niezbędne do codziennego funkcjonowania. 
 
Powyższy tekst jest interpretacją redakcji. W tej sprawie wypowiedzą się w najbliższych dniach odpowiednie organy Wyborcze i Wojewoda, do których skierowaliśmy zapytanie.
 
 
 
 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież