joomla templates top joomla templates template joomla

Miał być tramwaj edukacyjny .. wyszło "Ch.. d.. i kamieni kupa" z obietnic posła Szymańskiego pisze Pan Krzysztof. W kampanii poseł snuł plany i obiecywał pomoc w projekcie. Christek Blog czuje teraz żal

R.z/eGrudziadz.pl. fot: Agencje/eReporter24 włącz . Opublikowano w Grudziądz publicystyczny

Rozżalony „Christek Blog” postanowił zabrać głos. Jak można wyczytać z jego kolejnego wpisu czuje się najwyraźniej oszukany przez posła Tomasza Szymańskiego, lub jego współpracowników. Pan Krzysztof Zarzuca, że najpierw obiecywano mu wspólna akcję, a po wielu miesiąca i kolejnych wyborach nic się nie dzieje w tej sprawie.  
 
 
Pan Krzysztof prowadzący Christek Blog, na którym zamieszczane są różnego typu ciekawostki dotyczące komunikacji miejskiej, w tym w Grudziądzu. Jakiś czas temu udał się do posła Tomasza Szymańskiego aby zainteresować go swoją akcją mającą na celu propagować bezpieczeństwo w środkach komunikacji masowej. 
 
- „Naiwny Krzysztof poszedł do Posła RP z prośbą i pomysłem by zorganizować akcję promującą bezpieczne korzystanie z komunikacji publicznej oraz by zwrócić uwagę kierowców na to jakie zagrożenia powodują nieroztropne decyzje podczas wykonywania różnych manewrów. Pan poseł z wielkim entuzjazmem podszedł do tematu, sam rzucił kilkoma naprawdę świetnymi pomysłami, które mi do głowy nie przyszły” - czytamy na Blogu.
 
 
Po dłuższym czasie jaki minął nastąpiła refleksja i weryfikacja obietnic. Pan Krzysztof zamieścił na swoim profilu dawne zdjęcie i podsumował to co się stało w tym czasie ze wspólnego projektu z posłem Tomaszem Szymańskim.
 
- „Z akcji wyszło "ch…, d.. i kamieni kupa. Teraz powiecie, że no tak Szymański chciał zdobyć punkty przed wyborami ale ja winą za niepowodzenie przedsięwzięcia obarczam jednego z Jego pracowników i nie jest Nim Paweł. Dlaczego?” -
 
Jak kontynuuje na swoim profilu Christek Blog opisując całą sytuację:
 
- „Kilka dni po rozmowie, uściskach dłoni i wspólnym zdjęciu napisałem "szkielet" projektu, który wysłałem na FB Kubie. W ramach odpowiedzi otrzymałem informacje fajnie, pięknie ale są wakacje, później kiedy rozmawiałem telefonicznie z Nim powiedział fajnie, pięknie ale niedługo są wybory. W międzyczasie pisałem do asystenta Posła w tym temacie odpowiedź zawsze brzmiała fajnie, pięknie wrócimy do tematu” -
 
 
Do tematu jednak nie powrócono i tak mijały kolejne miesiące. 
 
Na czym polegać miał projekt Pana Krzysztofa? Jak możemy przeczytać w wyjaśnieniu na kilku elementach. Pierwszym z nich jest tramwaj edukacyjny:
 
- „ #eduTRAM - tramwaj edukacyjny. MZK jako partner akcji podstawiałoby tramwaj na pętle w Tarpnie na tor, który nie jest użytkowany. W tramwaju dzieci zostałyby zapoznane z zasadami bezpiecznego korzystania z komunikacji miejskiej, dowiedziałyby się dlaczego warto kasować bilety oraz chciałem nawiązać kontakt z ratownikami medycznymi, którzy pokazaliby maluchom podstawowe rzeczy związane z udzielaniem pierwszej pomocy. Niewątpliwie dodatkową atrakcją byłoby wejście do kabiny motorniczego, zrobienie sobie fotki bo miała być to nauka przez zabawę. Pomyślałem również nad rozwiązaniem problemu ilości uczestników, po prostu szkoły umawiałyby się na konkretne terminy tak by każda chętna placówka oświatowa mogła skorzystać z tego projektu”
 
Cały projekt miał być wsparty konkursami, uświadamianiem kierowców pojazdów komunikacji miejskiej, samych pasażerów, a także różnego typu pokazami jak chociażby ukazaniem pasażerowi o ile dłuższa jest droga hamowania tramwaju, czy autobusu w stosunku do zwykłej osobówki. 
 
Jak podsumowuje po raz drugi Pan Krzysztof na samym końcu:
 
- „Jak widać wszystko poszło do kosza, a szkoda, może jestem głupi - nie wiem - nie znam się - ale wydaje mi się, że takich akcji nigdy za wiele. I podkreślam nie winię posła bo nie z Nim później pisałem o akcji i może to właśnie był mój błąd!” -
 
 
 
Po publikacji wiadomości, na profilu Pana Krzysztofa pojawiło się uzupełnienie, najwyraźniej jego wypowiedź została zauważona przez adresata. Czytamy w nim:
 
- „Właśnie prowadzę rozmowę z asystentem Posła, który zapewnia mnie, że temat nie został porzucony i w momencie w którym będzie to możliwe akcja powinna zostać przeprowadzona. I o to chodzi, a ja oczywiście pomimo, że nie jestem motorniczym MZK Grudziądz oferuję swoją pomoc, czas i zaangażowanie. Rezygnując z pracy, nie zrezygnowałem ze swoich ideałów i nigdy z nich nie zrezygnuje to do wiadomości jednej Pani, która dopatrzyła się tylko mojej winy” - 
 
O komentarz poprosiliśmy Biuro Posła Tomasza Szymańskiego. Sprawę skomentował Paweł Napolski Ddyrektor biura.
 
-  „Spotkanie z Panem Krzysztofem odbyło się pod koniec lipca ub.r. i nie miało nic wspólnego z kampanią wyborczą. Zaznaczę, że w tym czasie nie trwała kampania wyborcza, nie była nawet znana data wyborów” -
 
Jak zapewnia radny PO w trakcie spotkania poruszono wiele tematów, a opisywany temat był tylko jednym z nich. 
 
- „Pan Krzysztof zasygnalizował, że warto w naszym mieście przeprowadzić kampanię społeczną związaną z edukacją dzieci, młodzieży i dorosłych, mającą na celu poprawę bezpieczeństwa drogowego z udziałem pojazdów komunikacji miejskiej. Temat ten omawiany był ogólnie, bez większych szczegółów czy konkretów. Pan Krzysztof powoływał się na akcje społeczne prowadzone przez Tramwaje Warszawskie Sp. z o.o. Przedstawiony później „szkielet” projektu składał się z propozycji akcji możliwych do przeprowadzenia w naszym mieście, jednak bez opisania szczegółów, kosztorysu, harmonogramu i źródła finansowania” – informuje dyrektor Biura Poselskiego. 
 
Jak zapewnia radny.
 
- „Jesteśmy w kontakcie z Panem Krzysztofem i dalej deklarujemy pomoc w organizacji kampanii społecznych, których celem będzie zwiększenie bezpieczeństwa na grudziądzkich drogach” -