joomla templates top joomla templates template joomla

Olimpia "nie może się zdecydować" skacząc w tabeli. Jednak po wygranej ze Stomilem wraca do gry o awans do ekstraklasy. I to jest najważniejsze

T.W./eSerwis.info; fot. tspodbeskidzie.pl włącz . Opublikowano w Grudziądz sport

 
Wostatnich tygodniach Olimpia Grudziądz „skacze” w czołówce tabeli ligowej to zbliżając się do wymarzonego awansu do ekstraklasy, to spadając nieco niżej w tabeli. Niewątpliwie mijający sezon będzie historyczny dla Grudziądza, jednak kibice pragną awansu. 
 
Po ostatniej kolejce rozgrywek Nice 1 ligi, w której Olimpia wygrała na wyjeździe ze Stomilem Olsztyn 3:1, zespół z Grudziądza ponownie zbliżył się do strefy wejścia do ekstraklasy. 
 
Chwilowe niepowodzenie w spotkaniu z Chojniczanką Chojnice 0:1 mogło umocnić grudziądzki zespół w celu jakim jest ekstraklasa.
 
Na konferencji prasowej po spotkaniu w Olsztynie trener Jacek Paszulewicz chwalił swoich podopiecznych, zadowolony z wyniku, nie obyło się bez refleksji nad przegranym spotkaniem z Chojniczanką: 
 
- "chciałbym podkreślić jak bardzo są cenne punkty zdobyte w Olsztynie. Bardzo dobra reakcja mojego zespołu na to co wydarzyło się w nieudanym meczu z Chojniczanką. Bardzo chcieliśmy się tutaj zrewanżować i zrehabilitować za utracone punkty. Jeżeli chodzi o sam mecz to uważam, że graliśmy dzisiaj bardzo wyrachowaną piłkę. Mecz był pod kontrolą Olimpii do 60-65 minuty. Później zmiany w Stomilu zmieniły oblicze tego meczu i gospodarze mieli swoje szanse, aby wrócić do gry. My również mogliśmy skończyć to spotkanie dużo szybciej, ale podkreślam dobrą grę mojego zespołu. To nie jest tak, że Stomil się położył przed Olimpią Grudziądz. My po prostu narzuciliśmy swoje warunki gry i zmusiliśmy gospodarzy do ciężkiej pracy. W pierwszej połowie posiadanie piłki po stronie Olimpii, w drugiej mecz bardziej otwarty. Z jednej i drugiej strony dużo szans. Cieszymy się, że wracamy z 3 punktami do Grudziądza i dalej liczymy się w grze o najwyższe cele" - mówił trener biało-zielonych. 
 
Trener Adam Łopatko po przegranym spotkaniu z Olimpią również nie skąpił słów uznania dla zespołu z Grudziądza: 
 
- "Gratuluję trenerowi Paszulewiczowi zwycięstwa. Widać jaką pracę wykonuje z zespołem. Grudziądz zagrał wyrachowanie, zagrał to co sobie założył".
 
 
 
Pozostały jeszcze dwie kolejki, w których Olimpia Zmierzy się z GKS Katowice na własnym boisku, a następnie na wyjeździe z zespołem z Pruszkowa.
 
Emocje czekają grudziądzkich kibiców więc do samego końca, a jak pokazuje praktyka z każdym można przegrać i wygrać. Zarówno GKS notowany aktualnie niżej od Olimpii, jak również walczący o „1-ligowe życie” Znicz Pruszków do samego końca będą walczyły o punkty.
 
Stomil Olsztyn 1-3 Olimpia Grudziądz 
 
Karol Żwir 77 - Adam Banasiak 13, Damian Michalik 48, 67 
 
Stomil: 13. Michał Leszczyński - 3. Marcel Ziemann, 6. Piotr Klepczarek, 31. Tomasz Wełnicki, 4. Jarosław Ratajczak - 23. Patryk Kun, 16. Jakub Piotrowski, 21. Łukasz Jegliński, 5. Grzegorz Lech (62, 15. Paweł Wojowski), 14. Tsubasa Nishi - 10. Krzysztof Szewczyk (62, 11. Karol Żwir). 
 
Olimpia: 22. Jakub Wrąbel - 25. Damian Ciechanowski, 4. Lukas Klemenz, 94. Arkadiusz Kasperkiewicz, 27. Marcin Woźniak - 9. Marcin Kaczmarek (83, 26. Radosław Jasiński), 8. Kamil Kurowski, 11. Marcin Smoliński, 20. Daniel Feruga, 6. Adam Banasiak (86, 14. Dariusz Kłus) - 99. Damian Michalik (78, 5. Damian Warchoł). 
 
żółte kartki: Klepczarek - Klemenz. 
 
sędziował: Tomasz Wajda (Żywiec).
 
 
 

Komentarze  

+1 # Oli 2017-05-21 23:05
I dlaczego nie tak z chojn?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować