joomla templates top joomla templates template joomla

Pojedynki MKS cieszą się sporym zainteresowaniem Kibiców. Ostatniego spotkania grudziądzcy szczypiorniści jednak nie zaliczają do udanych

włącz . Opublikowano w Grudziądz sport

 
Doskonały początek sezonu „uśpił” grudziądzkich szczypiornistów w ostatnim przegranym starciu z Wisłą Płock. „To była jakaś padaka” - podsumował zawodnik MKSu Mateusz Kostrzewa.
 
Niezależnie od ostatniego mamy nadzieję tylko „wypadku przy pracy”, grudziądzkie spotkania MKS Grudziądz cieszą się sporą popularnością. Przed niedzielnym spotkaniem MKS był na 3 pozycji w lidze jeżeli chodzi o ilość widzów. 
 
 
 
W dwóch pierwszych domowych pojedynkach na trybunach zgromadziło się odpowiednio 300 oraz 450 kibiców!
 
Grudziądz wyprzedził tylko Koszalin z 550 widzami i Wągrowiec z 427. Ostatnie spotkanie zgromadziło na trybunach 300 osób jednak zapewne maximum jeszcze przed nami w miarę rosnących emocji w tabeli. 
 
 
Niezależnie od frekwencji kibiców ostatniego spotkania grudziądzki MKS nie może zaliczyć do udanych. Grudziądzanie nie tylko przegrali spotkanie z Orlen Wisłą II Płock 28:33, ale w drugiej połowie pozwolili gościom zwiększyć przewagę w pewnym momencie - z jednego w pierwszej połowie - nawet do siedmiu punktów.

Pierwsza połowa stosunkowo wyrównana zakończona 14:15 dając spore nadzieje na wygraną, jednak druga część spotkania była już sporo poniżej oczekiwań. 
 
- „Jak się nie chce meczu wygrać to się nie wygrywa” - mówił po spotkaniu Mateusz Kostrzewa.
 
Zdaniem zawodnika zespół nie realizował założeń:
 
- „Mamy ustalone pewne rzezy w szatni. .Wychodzimy na boisko i wymyślane są własne rzeczy. To co graliśmy to jest padaka jakaś” - mówił o grze zespołu zawodnik MKS Grudziądzu.
 
W podobnym tonie grę zespołu podsumował trener Sylwester Ziółkowski:
 
- „Trenerzy mówią jak zespół ma postępować na boisku i jeżeli zawodnicy to wykonują wtedy możemy rozmawiać o grze i wyniku pozytywnym (..) Zawodnicy podeszli do spotkania zbyt pewni siebie. To był zespół który nie jest nieosiągalny, ale musi być realizacja tego co trener podaje, nie można grać co innego w założeniach” - mówił po spotkaniu z Wisłą trener MKS Grudziądz Sylwester Ziółkowski. 
 
Główne błędy w grze to jego zdaniem gra tylko jedną stroną zamiast dwoma, dużo gry środkiem, co jak mówi trener – „tak się meczu nie wygrywa”.
 
Kolejne spotkanie 7 kolejki tym razem wyjazdowe z Gwardią Koszalin, a więc przynajmniej z zespołem aktualnie niżej klasyfikowanym w ligowej tabeli. 
 
 
 
 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież