joomla templates top joomla templates template joomla

Gdzie się podział podjazd dla wózków. ZDM mówi że Konserwator tak zatwierdził. Konserwator informuje, że nie widzi przeszkód do wykonania podjazdu

włącz . Opublikowano w Grudziądz wiadomości

 
Gdzie się podział podjazd dla wózków na Alei Biskupa Chrystiana. Miasto odpowiada, że Taką decyzję wydał Konserwator Zabytków, na co ten odpowiada, że nie widzi przeszkód odnośnie wykonania podjazdu dla wózków w obrębie schodów. 
 
Zmartwili się niektórzy rodzice, odbywający do tej pory rodzinne spacery ze swoimi maleństwami w obrębie Alei Biskupa Chrystiana. W obrębie schodów jakie się tam znajdują zniknął podjazd dla wózków i rowerów. Wspomniany podjazd był już częściowo zniszczony jednak nadal znacznie ułatwiał „wtarganie” dziecięcego transportu na wierzchołek dosyć wysokiej skarpy. 
 
 
 
Po remoncie schodów podjazd zniknął, a miasto nie planuje uzupełnienia go o istniejące tam wcześniej fragmenty. Rozgorzała dyskusja w internecie.
 
Co na to rodzice? 
 
Jednym z nich była Pani Ewa, która przyjechała na Błonia samochodem i postanowiła przejść się na Rynek, na lody. Najpierw postanowiła skorzystać ze schodów z podjazdem, a kiedy te w starej postaci okazały się już tylko historią, spróbowała innej drogi. Okazuje się jednak, ze dotarcie do Rynku nie jest wcale takie proste:
 
- „i jak tu dojść? Bramą wodną? Tym wąskim chodniczkiem do góry koło ronda?"-
 
pyta Pani Ewa i dodaje, że:
 
- „nie ma jak dojść z wózkiem z Błoni Nadwiślańskich do Centrum, np. na rynek w Grudziądzu”.

Co na to Zarząd Dróg Miejskich, który wprowadził takie „udogodnienia”? 
 
- „Prowadzone prace związane z remontem schodów, były zrealizowane zgodnie z projektem budowlanym sporządzonym w ramach zadania inwestycyjnego pn. „Przebudowa mostu, nawierzchni ścieżek oraz schodów skarpowych w ciągu Alei Biskupa Chrystiana w Grudziądzu”. Projekt został sporządzony przez projektantów posiadających odpowiednie uprawnienia budowlane, zgodnie z obowiązującymi przepisami prawnymi oraz sztuką budowlaną” - informuje ZDM.

Jak informuje Zarząd Dróg Miejskich projekt podlegał dodatkowym uzgodnieniom z Kujawsko Pomorskim Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków, który jednocześnie wydał decyzję zezwalającą na prowadzenie robót budowlanych w strefie ochrony konserwatorskiej na podstawie sporządzonego projektu budowlanego: 
 
- „Mając na uwadze powyższe, prace musiały zostać wykonane zgodnie z decyzją Konserwatora Zabytków oraz projektem budowlanym. Nie było możliwości wykonania remontu, niezgodnie z wydaną decyzją przez Konserwatora Zabytków”. 
 
Konserwator w odpowiedzi na taki argument poinformował nas, że: 
 
- „nie widzi przeszkód odnośnie wykonania podjazdu dla wózków w obrębie tych schodów”
 
i dodaje, że brak podjazdu wynika zapewne z dokumentacji projektowej i jest to decyzja inwestora, a:
 
- „brak podjazdu nie był wymogiem konserwatorskim” – informuje nas Wojewódzki Konserwator Zabytków Sambor Gawiński. 
 
 
 
Dlaczego więc miasto zrezygnowało z podjazdu? 
 
Według Zarządu Dróg Miejskich w Grudziądzu wykonanie normatywnych zjazdów dla wózków, wiązałoby się z kompleksową przebudową schodów polegającą na wyłagodzeniu spadków podłużnych, które umożliwiłoby bezpieczne poruszanie się.  
 
Co ciekawe zdaniem Zarządu Dróg Miejskich 
 
- „wykonany został jedynie remont chodów, a konkretnie wymiana stopnic i izolacji, a nie ich przebudowa”.
 
Pytanie więc skoro schody tylko wyremontowano to dlaczego nie wyremontowano elementów podjazdu? Remont polega zazwyczaj na odtworzeniu stanu jaki miał miejsce wcześniej, w tym przypadku schody zmieniły częściowo swoje przeznaczenie poprzez usunięcie w nich istotnego fragmentu jakim był podjazd dla wózków czy rowerów. 
 
Dodatkowym argumentem ze strony Miasta jest to, że poprzedni podjazd nie nadawał się do użytku:
 
- „stan uniemożliwiał jakiekolwiek korzystanie z nich” - informuje ZDM.
 
 
Faktycznie cześć płyt była zniszczona, jednak ciągle użytkowana o czym informują nas internauci, którzy spacerując po Starym Mieście postanowili zobaczyć nowe wyremontowane schody. 
 
- „Korzystałam już z tego podjazdu przed remontem. Był mocno uszkodzony, z dziurami, ale dało się wjechać wózkiem. Obyło się bez dźwigania” - mówi Pani Ewa.
 
Niestety jej spacer w nowej rzeczywistości skończył się uciążliwym wciąganiem wózka po długich schodach.
 
Pozostaje więc powrót w stronę Wisły, albo uciążliwe wnoszenie wózka na szczyt skarpy. 
 
 
 
 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież