joomla templates top joomla templates template joomla

GIODO czeka na zawiadomienia od pracowników Szpitala, których danymi w przelewie pensji posłużył się Magellan. Takie sprawdzenie odbywa się na wniosek zainteresowanego, w tym przypadku pracownika Szpitala

R.Ż/eSerwis.info; fot: Agencje/eReporter24.pl włącz . Opublikowano w Grudziądz wiadomości

GIODO zgodnie z przepisami wszczyna postępowanie na wniosek osób zainteresowanych, w stosunku do których nastąpiło naruszenie ich danych osobowych. Do chwili obecnej żadne zgłoszenie nie wpłynęło, niezależnie jednak od tego GIODO rozważą samodzielną kontrolę. Osobną sprawą pozostaje zawiadomienie do prokuratury, która ma możliwość wszczynać w takich sprawach postępowania z urzędu, jednak biorąc pod uwagę dotychczasową praktykę jest to mało prawdopodobne.
 
Przypomnijmy, że w lutym wiceprezydent Marek Sikora poinformował, że Pani Dominika Jabłońska dyrektor ekonomiczna grudziądzkiego Szpitala mając wiedzę, że lecznica otrzyma ponad 50 milionów zapłaty za nadwykonania od NFZ: 
 
 
 
- „Zaczęła rozmawiać z wierzycielami. Część wierzycieli zrezygnowała z odsetek, niektórzy należności głównej. Jeden z wierzycieli wiedząc, że są tak duże środki, a sam będąc w tarapatach finansowych nie chciał odpuścić ani grosza. Widząc, że takie środki wpływają do szpitala, zablokował konta szpitala poprzez swoją kancelarię adwokacką”.
 
Tym wierzycielem - jak poinformował wiceprezydent - miał być dostawca leków dla Szpitala, który ma sam ma problemy finansowe i chciał w ten sposób pozyskać środki z tytułu niezapłaconych faktur. 
 
- „Gdyby ten wierzyciel wziął środki to pracownicy by na 10 wypłat nie otrzymali” - 
 
informował również wiceprezydent prezydent Marek Sikora.
 
Tak narodził się pomysł - według wiceprezydenta - aby środki uzyskane z NFZ przeszły na konta pracowników za pośrednictwem konta Magellana. 
 
 
W związku z informacjami napływającymi - jeszcze przed wypowiedzią wiceprezydenta - od pracowników Szpitala, którzy otrzymali swoje pensje za pośrednictwem konta firmy Magellan zamiast przelewem od pracodawcy - skierowaliśmy w połowie lutego zapytanie w tej sprawie do GIODO, a to ustosunkowało się w swojej odpowiedzi do doniesień medialnych dotyczących sprawy. 
 
W informacji uzyskanej od Agnieszka Świątek-Druś rzecznik prasowej Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych uzyskaliśmy informację, że GIODO jedynie w oparciu o informacje medialne zapoznał się z sytuacją grudziądzkiego Szpitala i, jednocześnie, że:  
 
- "Każdy, kto uważa, że jego prawo do ochrony danych osobowych zostało naruszone, może się zwrócić do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych osobiście ze stosowną skargą" -
 
Jednocześnie niezależnie od zgłoszenia osób zainteresowanych, w tym przypadku pracowników Regionalnego Szpitala Specjalistycznego im. dr. Wł. Biegańskiego w Grudziądzu: 
 
- „GIODO rozważa skierowanie do powołanego przez szpital w Grudziądzu administratora bezpieczeństwa informacji (ABI) wniosku o dokonanie sprawdzenia zgodności przetwarzania danych osobowych z przepisami o ochronie danych osobowych, do czego uprawniają GIODO przepisy ustawy o ochronie danych osobowych” – poinformowała Agnieszka Świątek-Druś rzecznik prasowy Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych.
 
Do chwili obecnej nie mamy informacji czy taki wniosek został skierowany lub czy takie sprawdzenie miało miejsce. 
 
 
 
Zgłoszenia naruszenia ochrony danych muszą co do zasady zgłosić sami zainteresowani czyli pracownicy, których danymi posłużył się Magellan w celu dokonania przelewu pensji na konta pracowników Szpitala. W takim przypadku GIODO w związku z takim zawiadomieniem podejmnie odpowiednie kroki:
 
- „Każdemu, czyje dane osobowe są przetwarzane w grudziądzkim szpitalu, w tym osobom zatrudnionym, przysługuje, zgodnie z art. 32 ustawy o ochronie danych osobowych, prawo do kontroli danych. Jeśli zatem ktokolwiek chce się dowiedzieć, jakie dotyczące go dane i na jakiej podstawie przetwarza konkretny podmiot lub skąd je pozyskał albo czy je komuś udostępniał, to ma prawo go o to spytać. Ustawa o ochronie danych osobowych (art. 32) gwarantuje bowiem każdemu z nas prawo do kontroli przetwarzania naszych danych, z którego możemy skorzystać raz na 6 miesięcy”. 
 
GIODO informuje również, że każdy z pracowników ma prawo wystąpić do samego administratora danych grudziądzkiego Szpitala z wnioskiem o udzielenie informacji, od kiedy i jakie dane dotyczące danej osoby posiada, a także co ważne:
 
- "komu je udostępnił, w jakim zakresie i w jakim celu je przetwarza" -
 
 Administrator ma zaś obowiązek udzielić na takie pytanie odpowiedzi w ciągu 30 dni, a w przypadku żądania zainteresowanej osoby musi to zrobić na piśmie. 
 
- "Sprawdzenie, ściganie za naruszenie odbywa się na wniosek osoby zainteresowanej" - 
 
Trudno w takim przypadku oczekiwać jednak, aby pracownicy żyjący w niepewności, że w ogóle otrzymają pensję w danym miesiącu - będą skłonni dodatkowo kierować wniosek do GIODO w celu zbadania tego typu naruszeń - jak to sugerowano to w niektórych wypowiedziach medialnych.
 
Co do zasady sama „kombinacja” z przelewami jest w interesie pracowników, których pobory  w innym przypadku mógł „przejął” komornik.
 
W naszej ocenie jednak GIODO ma prawo działać również z urzędu w sytuacji tak dużych baz danych jak Szpital, które obejmują nie tylko pracowników, ale również kilkaset tysięcy pacjentów Co do zasady nie wiemy przecież jakiego typu dane i komu są udostępniane - można jedynie administratorowi wierzyć na słowo, że zarządzenie nimi odbywa sie prawidłowo, a w tym konkretnym przypadku wiadomo przecież, że pozyskał je podmiot zewnętrzny i to na jakiej zasadzie i w jaki sposób to może jedynie ocenić specjalistyczny Urząd w tym przypadu GIDOO posiadające do tego odpowiednią wiedzę i instrumenty prawne.