joomla templates top joomla templates template joomla

Radny Szymon Gurbin nie wyklucza złożenia zawiadomienia do prokuratury w związku z presją na jego osobę zastosowaną przez dyrektora Marka Nowaka

R.Ż/eSerwis.info; fot: Agencje/eReporter24.pl włącz . Opublikowano w Grudziądz wiadomości

 
Jest odpowiedź radnego Rady Miejskiej Grudziądza Szymona Gurbina na list dyrektora Szpitala Marka Nowaka skierowany do dyrektor Centrum Kultury Teatr Anny Janosz, który w ocenie rajcy miał wywrzeć presję na jego osobę. Radny informuje o zdarzeniu przewodniczącego Rady Miejskiej Grudziądza. Nie wyklucza również powiadomienia prokuratury, która w jego ocenie powinna zająć się sprawą z urzędu. 
 
W odpowiedzi na „skargę” skierowaną przez dyrektora grudziądzkiego Szpitala Marka Nowaka do dyrekcji grudziądzkiego Teatru radny Szymon Gurbin informuje przewodniczącego Rady Miejskiej Grudziądza Arkadiusza Goszkę w oficjalny sposób o zaistniałym zdarzeniu. Radny nie ukrywa, że liczy na zdecydowane kroki przewodniczącego stosowne do zaistniałej sytuacji, która jego zdaniem nie powinna mieć miejsca. 
 
 
 
Radny w liście skierowanym do Przewodniczącego Rady opisuje sytuację: 
 
- „W piątek 12 maja, w godzinach pracy zostałem wezwany do gabinetu mojej przełożonej. Pani Dyrektor poprosiła mnie o zapoznanie się z treścią wspomnianego pisma oraz dwukrotnie naciskała, abym zajął wobec niego swoje stanowisko” - informuje w piśmie radny. 
 
Z wyjaśnień radnego wynika, że w jego opinii dyrektorowi szpitala: 
 
- „mieszają się stanowiska zawodowe i funkcje publiczne (..) Dla mnie ten podział ról jest oczywisty i bardzo ważny” - informuje w dalszej części listu radny Szymon Gurbin. 
 
Cała sprawa rozpoczęła się od opinii radnego dotyczące jak sam mówi - „hucznej akademii ku czci patrona w kontekście finansowej zapaści tejże lecznicy, a co za tym idzie paraliżu ekonomicznego Grudziądza”. 
 
List dyrektora Marka Nowaka skierowany do pracodawcy radnego zdaniem rajcy jest:
 
- „niedopuszczalną i niezgodną z prawem próbą wywarcia nacisku na radnego”

 

Według radnego takie działania zaprzeczają idei samorządności i przypominają głęboki PRL. 
 
Radny poinformował o sytuacji przewodniczącego Rady Miejskiej oraz Sejmik Województwa Kujawsko-Pomorskiego, którego radnym jest dyrektor grudziadzkiego Szpitala Marek Nowak.
 
Radny nie wyklucza również powiadomienia o sprawie prokuratury, chociaż w jego ocenie ze względu na funkcje publiczne i interes publiczny, w jego ocenie, powinna zająć się tą sprawą z urzędu. 
 
Radny Szymon Gurbin nie jest jednak jedynym radnym, na którego próbowano lub wpłynięto w ostatnich miesiącach.
 
Z informacji jakie do nas docierają są inni radni, w stosunku do których - w prawnie dozwolony oparty na argumentacji czy bezprawny trudno to ocenić - były stosowane naciski w różny sposob w sprawach głosowań dotyczących finansów grudziądzkiego Szpitala. Radni czuli się we wspomnianych sytuacjach niekomfortowo. 
 
Wspomniane „naciski” polegały na „przekonywaniu” radnych do głosowań za tzw. „restrukturyzacją” finansów szpitala. Radni byli wzywani do Urzędu w godzinach pracy, próbowano dotrzeć do ich „sumienia” sugerując, że głosowanie za tzw. „restrukturyzacją” to jedna słuszna droga. Radni czuli się w ich ocenie naciskani, poprzeć wywieranie wpływu na człónków ich rodzin pracujących w zasobach Miasta. 
 
 
 
Wspomniani radni ze względu na swoją sytuację zawodową boją się mówić o zaistniałych zdarzeniach. Sama taka sytuacja wydaje się co najmniej dziwna i powoduje niepokój tym bardziej, że dotyczy zarówno Urzędników grudziądzkiego Ratusza jak również Szpitala. 
 
Przypomnijmy, że radny przepisami prawa jest chroniony przed:
 
-  czynną napaścią przy użyciu broni palnej, nożna lub innego niebezpiecznego przedmiotu lub środka obezwładniającego;
-  wywieraniem wpływu na czynności urzędowe, przemocą lub groźbą bezprawną;
-  zniewagą (podczas i w związku z pełnieniem obowiązków służbowych).
 
Kara jaką przewiduje Kodeks w wyżej wymienionych przypadkach, zależna jest od rodzaju popełnionego czynu. Najsurowsza kara spotka osobę, która dokonuje czynnej napaści na funkcjonariusza publicznego. Tu ustawodawca przewidział bowiem karę nawet do 10 lat pozbawienia wolności.
 
O tych sprawach napiszemy więcej w najbliższych dniach.
 
{media load=media,id=7844,width=640,align=center,display=inline}
 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież