joomla templates top joomla templates template joomla

Lech Flaczyński przeszedł operację i aktualnie czuje się już lepiej, co potwierdził współtowarzysz wyprawy i syn zdobywcy Makalu Wojtek

R.Ż/eSerwis.info; fot: Agencje/eReporter24.pl włącz . Opublikowano w Grudziądz wiadomości

Lech Flaczyński po tym jak 31 maja w trkacie zejście z Makalu został ewakuowany z wysokości 6619 m i przewieziony do Kathmandu znalazł się w szpitalu i przeszedł operacje. Jego stan ulega poprawie. Jest z nim na miejscu współtowarzysz wyprawy i syn Wojtek.

Już w piątek przed operacją syn Lecha Flaczyńskiego Maciej informował nas, że przebywający w szpitalu grudziądzki podróżnik ma przejść operację. Ze względu na prośbę rodziny nie podawaliśmy tej informacji, nie wiedząc jak poważny jest stan Lecha Flaczyńskiego.

- Okazało się, że problemy zdrowotne nie miały nic wspólnego ze wspinaniem -

Niemniej sytuacja była niebezpieczna, gdyby dolegliwości ujawniły się na wyższej wysokości podróżnik by mógł mieć problemy z powrotem na dół ze względu na wyskość, na której przebywał, gdzie udzielenie pomocy w tym przylot helikoptera były praktycznie niemożliwe.

 

Na oficjalnym koncie grudziądzkiego himalaisty i podróżnika pojawił się jednak komunikat, że stan jego się polepsza. Wojtek Flaczyński potwierdził na swoim profilu, że grudziądzki zdobywca:

- czuje się już znacznie lepiej i nawet mógł się napić kubek wody i herbaty –

Cały Grudziądz trzyma kciuki za Lecha Flaczyńskiego. Mamy nadzieję, że po powrocie do Grudziądza podzieli się swoją historią z Makalu.

Przypomnijmy - Lech i Wojtek Flaczyńscy zdobyli Makalu 24 maja. To historyczna chwila dla grudziądzkich wspinaczy, którzy już kilkukrotnie próbowali wejść na ośmiotysięczniki walcząc za każdym razem z losem. Tym razem udało się dotrzeć na sam szczyt Wojtkowi Flaczyńskiemu, a Leszkowi zabrakło dosłownie kilkanaście metrów w pionie. 

Niestety w trakcie powrotnej podróży u 69-letniego Leszka Flaczyńskiego pojawiły się bóle brzucha. Po zejściu do obozu drugiego i spęczonej  tam nocy, następnego dnia rano wystapiły straszne bóle brzucha uniemożliwiające poruszanie się, ani nawet przekręcenie się z boku na bok, dlatego też konieczne było wezwanie pomocy.

Schodzący w dół zdobywcy dotarli do obozu trzeciego w środę 30 maja, natomiast zostali ewakuowani 31 maja z wysokości 6619 m i przewiezieni do Kathmandu.

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież