joomla templates top joomla templates template joomla

Radnemu Napolskiemu pomyliły się przepisy? To była prowokacja - mówi radny - pomnika nie chcę usuwać. Sprawą zainteresowały się media ogólnopolskie

R.Ż/eSerwis.info; fot: Agencje/eReporter24.pl włącz . Opublikowano w Grudziądz wiadomości

 
Rady Paweł Napolski wystosował pismo do Prezydenta Grudziądza, w którym skierował prośbę o usunięcie pomnika Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego. Ustawa, na którą się powołuje dotyczy jednak okresu 1944–1989. Jak mówi jednak radny sama akcja to była tylko prowokacja, chęć wywołania dyskusji. 
 
Radny Platformy Obywatelskiej Paweł Napolski, równoczesny współpracownik posła PO Tomasza Szymańskiego, pracownik Biura Poselskiego skierował do Prezydenta Grudziądza Roberta Malinowskiego prośbę o usunięcie popiersia Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego znajdującego się przy ul. Wybickiego w Grudziądzu.
 
 
 
Prezydent RP Lech Kaczyński był prezydentem Polski w okresie od 23 grudnia 2005 roku do 10 kwietnia 2010 roku, a więc do dnia katastrofy smoleńskiej, w której zginęło 97 osób, w tym wielu polityków z różnych opcji i stron sceny politycznej, a także najważniejsze osoby w Państwie począwszy od administracji cywilnej a kończąc na najwyższych dowódcach Sił Zbrojnych RP. 
 
Niewątpliwie okres prezydentury Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego przypada na czas po 89 roku, natomiast radny Paweł Napolski kierując swoją prośbę do Prezydenta Roberta Malinowskiego:
 
- „o podjęcie działań mających na celu usunięcie do dnia 31 marca 2018 r. pomnika Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego” - 
 
Powołał się na ustawę z 2016 roku znowelizowaną i podpisaną przez obecnego Prezydenta RP Andrzeja Dudę w roku 2017 o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego przez nazwy jednostek organizacyjnych, jednostek pomocniczych gminy, budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej oraz pomniki. 
 
 
 
Zdaniem radnego Platformy Obywatelskiej Pawła Napolskiego wspomniany pomnik należy usunąć, ponieważ pomnik upamiętnia osobę Prezydenta, który sprawując władzę w latach 2005-2010 działał w okresie, w którym:
 
- „zgodnie z nowotworzoną historią w Polsce panował ustrój komunistyczny”  -

Argumentuje radny powołując się na słowa byłego już Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji Mariusza Błaszczaka, które padły w kontekście podpisanych ustaw przez Prezydenta Dudę ustaw i dotyczyły systemu sądownictwa w Polsce: 
 
– "Można powiedzieć w ten sposób: tydzień temu, gdy prezydent podpisał ustawy o SN i KRS, w Polsce skończył się komunizm (..) wymiar sprawiedliwości wyszedł z komunizmu de facto bez zmian, i to zmieniło się dopiero teraz" - mówił Minister Błaszczak. 
 
Niezależnie od opinii radnego i wypowiedzi Ministra ustawa swoim zakresem nie obejmuje wprost lata 2005-2010, ani osób takich jak Lech Kaczyński ponieważ - o czym możemy przezytać w uzasadnieniu ustawy dotyczy -
 
- osób mających zbrodniczy wpływ na historię Polski - 
 
Gdyby radny Paweł Napolski spojrzał do ustawy to już na samym wstępie by przeczytał, że: 
 
- „Za propagujące komunizm uważa się także nazwy odwołujące się do osób, organizacji, wydarzeń lub dat symbolizujących represyjny, autorytarny i niesuwerenny system władzy w Polsce w latach 1944–1989”  - 
 
W przypadku, kiedy mowa o pomniku, który nie może upamiętniać osób, organizacji, wydarzeń lub dat symbolizujących komunizm lub inny ustrój totalitarny, ani w inny sposób takiego ustroju propagować:
 
- jest odniesienie do wcześniej przytoczonego przepisu art. 1 ust. 2 wspomnianej ustawy, w którym wskazane są lata 1944-1989 -
 
a w uzasadnieniu ustawy, które wskazuje celowość dokumentu prawnego i intenecje ustawodawcy wyraźnie jest zapisane, że w przypadku pomników dotyczy to osób
 
- mających zbrodniczy wpływ na historię Polski -
 
a nie każdego kto w komuniźmie żył czy funkcjonował, w tym przykładowo opozycjonistów.
 
A więc przepisy dotyczy wydarzeń, symboli, osób piastujących stanowiska itd., okresu po 1944 i jednocześnie sprzed 1989 roku, lub osoby w innym okresie ale  mające zbrodniczy wpływ na historię Polski. Tak przynajmniej można wnioskować - naszym zdaniem - rozpatrując ustawę całościowo, intenecje ustawodawcy, a także cel powstania ustawy i uzasadnienie projektu. Lech Kaczyński nie spełnia okreśolonych ustawowo warunków, przy jednoczesnym wskazaniu, że jest osobą kojarzoną z opozycją do systemu totalitarnego i stojącą w kontrze do Władz Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej. 
 
- chyba, że radny Paweł Napolski uważa Lecha Kaczyńskiego za zbrodniarza mającego wpływ na historię Polski? - 
 
 
 
Oczywiście intencje radnego Pawła Napolskiego odnosiły się do konkretnej sytuacji, jednak sam Minister Błaszczak, słowa komunizm używał w sosunku do systemu sądownictwa, a nie systemu parlamentarnego czy prezydenta.
 
- Nie zmienia jednak to faktu, że radny dosyć sprawnie dopasował część wypowiedzi ministra na własne potrzeby - 
 
 i to na tyle sprawnie, że zainteresowały się tym nawet media ogólnopolskie jak POLSAT NEWS.
 
Radny powołując się na wspomnianą ustawę w urzędowym piśmie skierowanym do Prezydenta Roberta Malinowskiego powołał się na przepis, który - naszym zdaniem - nie mają zastosowania do wskazanego przez niego pomnika, niezależnie od jego poglądów, poglądów innych osób czy wypowiedzi. 
 
Co na to prezydent Robert Malinowski? 
 
Można odnieść wrażenie, że niektóre działania radnego PO stawiają prezydenta w trudnej sytuacji - nie po raz pierwszy.
 
- Nie zamierzam podejmować żadnych działań zmierzających do usunięcia pomnika Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego w Grudziądzu - mówi Prezydent Grudziądza Robert Malinowski.
 
Dodać należy, że sam Prezydent Malinowski informował już wcześniej, że nie zgadza się z argumentami radnego, a także, że osobiście współpracował z Komitetem Budowy Pomnika. 
 
Co na odpowiedź prezydenta Roberta Malinowskiego radny Paweł Napolski? 
 
- "Odmowa nie była dla mnie zaskoczeniem. Współpracuję z Panem Prezydentem od kilku lat i znam jego poglądy na różne sprawy. Powiem więcej. Moją intencją nie było usuwanie pomnika. Była to pewnego rodzaju prowokacja, której celem było wywołanie dyskusji na temat polityki prowadzonej przez Prawo i Sprawiedliwość oraz odpowiedzialności, a raczej braku odpowiedzialności za słowa, które publicznie wypowiadają politycy tej partii. Uważam, że twierdzenie, iż "wymiar sprawiedliwości wyszedł z komunizmu de facto bez zmian" świadczy o elementarnym braku wiedzy na temat polskiego wymiaru sprawiedliwości" - mówi radny Rady Miejskiej Grudziądza Paweł Napolski. 
 
Tak więc sprawa, którą zainteresowały się nawet media ogólnopolskie została na tym etapie zakończona.