joomla templates top joomla templates template joomla

Rafał Trzaskowski otoczony ochroniarzami uciekał przed dziennikarzami w Grudziądzu. Nie odpowiadał na pytania, w tym "Jak czuje się w mieście zrujnowanym finansowa przez Platformę Obywatelską"

R.z/eGrudziadz.pl. fot/video: facebook włącz . Opublikowano w Grudziądz wiadomości

 
W Grudziądzu kandydat Po na Prezydenta Rafał Trzaskowski nie udzielił odpowiedzi na zadane przez dziennikarzy pytania. Nie odpowiedział chociażby na pytanie jak czuje się w mieście, które Platforma Obywatelska doprowadziła do ruiny finansowej. 
 
Dziennikarz został zaatakowany przez osoby z otoczenia Rafała Trzaskowskiego, gdy próbował zadać mu kilka pytań po wiecu wyborczym w Grudziądzu. Wśród agresywnie zachowujących się osób był prezydent Sopotu Jacek Karnowski, który popchnął dziennikarza.
 
 
Rafał Trzaskowski uciekał przed dziennikarzami opuszczając Grudziądz. Po zakończeniu wiecu kandydat nie odpowiadał na pytani dziennikarzy w tym lokalnych, w tym na to najważniejsze:
 
- "Jak czuje się w mieście doprowadzonym przez rządy Platformy Obywatelskiej do ruiny finansowej" -
 
Inni dziennikarze próbowali kandydatowi KO na prezydenta zadać również pytania, w tym między innymi o opinię w sprawie zniesienia janosikowego. 
 
- "Czy jest pan za zniesieniem janosikowego" - pytał głośno dziennikarz, ponieważ Trzaskowski nie chciał się zatrzymać, aby udzielić odpowiedzi.
Do próbującego zadać pytanie dziennikarza portalu tvp.info podszedł prezydent Sopotu Jacek Karnowski i zagrodził mu drogę. – Proszę mnie nie przepychać.
 
- "Pan jest prezydentem. Co pan robi? Dlaczego pan mnie odpycha?" – mówił do Karnowskiego reporter.
 
 
Po chwili w sposób agresywny wobec dziennikarza - jak relacjonuje portal tvpinfo - zaczęli się zachowywać także inni uczestnicy wiecu Trzaskowskiego. Jeden z nich wycelował tubę głośnikową prosto w twarz reportera i zaczął krzyczeć. Inni zwolennicy Trzaskowskiego także krzyczeli:
 
- „Poszedł stąd” -
 
Bezpośrednim świadkiem sytuacji był kandydat KO na prezydenta, który nie upomniał swych zwolenników. Odwrócił się jedynie do dziennikarza i powiedział:
 
- "Zapraszam pana z telewizji na konferencję" -
 
W tym czasie kandydat na prezydenta Rafał Trzaskowski robił selfie z tymi, którzy chcieli mieć z nim pamiątkowe zdjęcie.