joomla templates top joomla templates template joomla

Torowisko na ul. Legionów wygląda jak „ser szwajcarski”. Usunięto popękany beton, a dziury "załatano asfaltem” zamiast wykonać naprawy zgodnie z pierwotną dokumentacją. "Nie było innej możliwości" mówi UM

R.Ż/eSerwis.info; fot: Agencja/eReporter24 włącz . Opublikowano w Grudziądz wiadomości

Stosunkowo niedługi czas naprawy popękanego betonu w obrębia torowiska betonu spowodowany był zastosowaniem rozwiązań, które pierwotnie nie były ujęte w dokumentacji technicznej modernizacji sieci tramwajowej na ul. Legionów w Grudziądzu. W miejsce popękanych miejsc, zamiast wykonać pierwotną nawierzchnię, „wylano” asfalt.
 
 
Stosunkowo nowe torowisko, mowa o odcinku na ul. Legionów w Grudziądzu oddanym do użytku w 2015 roku, wygląda obecnie jak „ser szwajcarski”. Naprawy gwarancyjne, jakie miały miejsce w sierpniu polegały na „połataniu” miejsc, w których występował popękany beton w obrębie torowiska, „łatami” z asfaltu.
 
 
Jak pisaliśmy już wcześnie, wzdłuż ul. Legionów w obrębie torów tramwajowych występowała ogromna ilość pęknięć, co spowodowane było zdaniem inwestora z nieprawidłowym wykonaniem płyty betonowej przez podwykonawcę. Problemy z nawierzchnią pojawiły się już w trakcie realizacji inwestycji, beton kilkukrotnie usuwano i wylewano na nowo. 
 
W obecnych warunkach, po 4 lata, niemal na całym odcinku ul. Legionów, pojawiły się pęknięcia, bardzo możliwe, że również na częściach, które nie zostały ujęte w naprawie gwarancyjnej takie pęknięcia się również pojawią. 
 
 
Naprawa gwarancyjna nawierzchni nie została zrealizowana zgodnie z pierwotnym projektem, w miejsce betonowej nawierzchni zastosowano wspomniany wcześniej asfalt, to z jednej strony pozwoliło wykonać naprawy remontowe w stosunkowo niedługim czasie, a z drugiej strony umożliwiło zmniejszyć paraliż motoryzacyjny tej części miasta. 
 
- Przypomnijmy, że w przypadku wykonania nawierzchni betonowej spełnione muszą być odpowiednie warunki pogodowe, a dodatkowo w obrębie wylanego betonu przez stosunkowo długi okres musi panować „cisza”, nawet kilka tygodni, aby mógł on w prawidłowy sposób związać, aby nie wystąpiły właśnie pęknięcia - 
 
Jaka jest zaleta nawierzchni betonowej? Trwałość, jest jednym z elementów zastosowania tego typu metody, tzw. potocznie „asfalt” jest mniej trwały, mniej odporny na odkształcenia i warunki atmosferyczne. Tego typu wad stosowania asfaltu jest więcej, niemniej z zasady dokonywany jest wybór, albo „asfalt” albo beton, o czym można przeczytać chociażby w portalu transportszynowy,.pl, gdzie jednym z przykładów w omawianiu technologii jest właśnie przebudowa torowiska w Grudziądzu. 
 
 
Jak zastosowanie innej nawierzchni tłumaczy Urząd Miejski? Według uzyskanej informacji wymagał tego „reżim technologiczny”.
 
- „Po analizach przeprowadzonych pomiędzy Wykonawca robót budowlanych a Zamawiającym podjęto decyzję o wymianie spękanej nawierzchni betonowej na nawierzchnię bitumiczną. Decyzja ta podyktowana została reżimem technologicznym, którego w momencie wymiany spękanych miejsc nie można byłoby dotrzymać. Mianowicie spękana warstwa betonu barwionego układana była na „świeżą” płytę żelbetową torowiska aby warstwy te uległy szczepieniu” - czytamy w informacji Urzędu Miejskiego
 
 
Jak informuje nas ZDM 
 
- „W momencie gdy wymieniamy spękaną warstwę ścieralna z betonu barwionego (cztery lata po oddaniu inwestycji) niemożliwym jest uzyskanie prawidłowej szczepności warstw betonowych. Podjęto więc decyzję aby warstwę ścieralną w torowisku w miejscach uszkodzeń wykonać metodą bitumiczną, która w tym przypadku o wiele lepiej spełni swoje zadanie gdyż możliwe było zastosowanie lepiszczy bitumicznych które wytworzyły warstwę szczepną pomiędzy warstwą ścieralną (bitumiczną) a żelbetową płytą torowiska”.
 
Popękana nawierzchnia pojawiła się jednak już bezpośrednio po oddaniu torowiska do użytkowania, a nawet już w trakcie realizacji inwestycji - są odcinki, które „skuto” i wylano na nich ponowie beton. Pomimo tych wad czekano aż 4 lata na wykonanie robót gwarancyjnych? 
 
 
-  O sprawie pisaliśmy już ponad rok temu, kiedy od remontu minęły zaledwie dwa lata, pomimo tego, czekano tak długo z remontem gwarancyjnym, zbliżał się rok wyborczy i kolejny paraliż centrum miasta nie był wskazany? - 
 
Czy naprawa zgodna z dokumentacją techniczną była możliwa 2 lata po oddaniu torowiska? Tego nie wiemy. 
 
- W efekcie cała ulica wygląda jak „ser szwajcarski” połatana „asfaltowymi” łatami, nie ma też prawdopodobnie gwarancji, że niewyremontowana część nawierzchni nie popęka w przyszłości, a gwarancja się zakończy, pozostanie wtedy „skucie” i wylanie kolejnych łat -