joomla templates top joomla templates template joomla

Bezbramkowo z Pogonią

gksolimpia.com.

altW meczu 8. kolejki I ligi piłkarze Olimpii Grudziądz bezbramkowo zremisowali na własnym boisku z jednym z faworytów do awansu - Pogonią Szczecin.
Mimo, że w sobotnie popołudnie pogoda nie była aż tak słoneczna jak miało to miejsce podczas pojedynków przeciwko Zawiszy czy też Arce to już na kilkanaście minut przed pierwszym gwizdkiem sędziego na stadionie przy ulicy Piłsudskiego trybuny były zapełnione kibicami Biało-Zielonych.

W wyjściowych jedenastkach obydwu drużyn w stosunku do poprzedniego spotkania nastąpiły zmiany. W naszym składzie zabrakło Bartłomieja Kowalskiego a od pierwszych minut pojawił się Jarosław Białek. W zespole Portowców nie zagrali Mateusz Szałek, Dawid Kucharski, Robert Kolendowicz oraz Takafumi Akahoshi. W zamian na boisku pojawili się Peter Hricko, Mateusz Lewandowski, Adrian Łuszkiewicz oraz Błażej Radler. Ciekawostką dla wszystkich zebranych tego dnia na stadionie kibiców była obecność na trybunach delegata UEFA - Michała Listkiewicza.

Początek spotkania nie przyniósł szaleńczego tempa. Gra toczyła się głównie w środku pola bez wyraźnej przewagi żadnej z drużyn. Warta odnotowania jest akcja z ósmej minuty kiedy to Mariusz Kryszak posłał piłkę do Adriana Frańczaka, jednakże jego dośrodkowanie nie znalazło adresata i obrońcy Pogoni bez problemu wybili piłkę. Z minuty na minutę mecz stawał się co raz to ciekawszy a na boisku przewagę zaczęła zdobywać Olimpia. W 20. minucie zagrożenie bramki strzeżonej przez Michała Wróbla wywołał piekielnie mocnym strzałem z dystansu Łuszkiewicz. Groźnie było również minutę później kiedy to nasz bramkarz zmuszony był ofiarnie wybić piłkę wślizgiem spod nóg Adama Frączczaka. Najlepsza sytuacja naszego zespołu w pierwszej połowie miała miejsce w 22. minucie kiedy to Janusz Dziedzic obsłużył dokładnym podaniem Piotra Ruszkula, jednak ten w świetnej sytuacji uderzył nad bramką Radosława Janukiewicza. Kolejne minuty przyniosły spokojniejszy okres gry podczas którego brakowało sytuacji bramkowych. Takie pojawiły się ponownie w 31. minucie kiedy to Olimpia w przeciągu minuty wykonała aż trzy rzuty rożne. Po jednym z nich bardzo bliski strzelenia bramki był Hubert Kościukiewicz, jednakże kapitalną interwencją wykazał się bramkarz Pogoni. Pięć minut później swoją okazję mieli goście, lecz Vuk Sotirovic w ostatniej chwili stracił panowanie nad piłką. Pod koniec pierwszej połowy żółtymi kartkami zostali ukarani Kościukiewicz oraz Łuszkiewicz. Chwilę później arbiter odesłał zawodników do swoich szatni.