joomla templates top joomla templates template joomla

Sławomir Szymański kandydat PiS do Rady Miasta Grudziądza

włącz . Opublikowano w Grudziądz wybory samorządowe

Witam serdecznie. W pierwszym pytaniu pragnę Pana zapytać jak idzie kampania? Zostało już niewiele czasu ostatni tydzień zbliża się, a potem już tylko wybory i podsumowania.

Kampania trwa już na dobre widać to już na każdym kroku. Czym bliżej wyborów tym więcej pojawia się pytań co jeszcze powinienem zrobić by te ostatnie dni jak najlepiej wykorzystać. Osobiście lubię kontakt z ludźmi więc teraz skupię się na spotkaniach z mieszkańcami mojego okręgu.

Sądzi Pan, że Pani Marzenna Drab to dobry kandydat na urząd prezydenta Grudziądza? Przyznać trzeba, że życiorys tej pani i ścieżka zawodowa świadczą o tym, że nie jest to osoba przypadkowa, ale wieloletni urzędnik-samorządowiec, który „obarczony” jest swoistego rodzaju wiedzą o pracy urzędu-całego samorządu i podmiotów samorządowych.  

Tak, to dobry kandydat, przede wszystkim doświadczony w sprawach samorządowych i państwowych. Nikt z kandydujących nie ma takich kwalifikacji i doświadczenia w pracy samorządowo-urzędniczej. Pracowała jako dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy i sekretarz miasta, więc zna mechanizmy funkcjonowania instytucji miejskich. Spore doświadczenie wyniosła także z pracy na stanowisku wicewojewody, oraz proszę o tym pamiętać przez kilka miesięcy pełniła obowiązki wojewody. Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze praca parlamentarna w komisji finansów publicznych i skarbu państwa co daje wyjątkowe przygotowanie i szerokie spojrzenie na kwestie pieniędzy publicznych. Jestem przekonany, że 10 razy obejrzy złotówkę podatnika zanim podejmie decyzje w jaki sposób ją wydać. A w obecnej sytuacji sporego deficytu budżetu miasta i zadłużenia jest to nie bez znaczenia.

Slawomir Szymanski kandydat PiS do Rady Miasta Grudziadza_1 Slawomir Szymanski kandydat PiS do Rady Miasta Grudziadza_2 Slawomir Szymanski kandydat PiS do Rady Miasta Grudziadza_3 Slawomir Szymanski kandydat PiS do Rady Miasta Grudziadza_4
Jakie są Pana pomysły na przyszłą kadencję samorządową? Czy do dotychczasowych Pana postulatów, planów, doda Pan nowe, może przybliży Pan nam swoje nowe pomysły?  

Trzeba na bieżąco reagować na potrzeby miasta i jego mieszkańców. Wiele planów i pomysłów trzeba skorygować. Jednak dziś do pewnych tematów trzeba koniecznie wrócić z jeszcze większą determinacją. Pozwolę sobie je wymienić: rozwój grudziądzkich solanek, wypełnienie specjalnej strefy ekonomicznej, rozwój Zamiejscowego Ośrodka Dydaktycznego UMK, powstrzymanie zadłużenia miasta i sprawa fundamentalna - zmniejszenie bezrobocia.

Kandyduje Pan z regionu osiedla lotnisko, to region, w którym znajdują się też solanki. Temat dotyczący tego problemu był już wiele razy poruszany i generalnie każdy komitet wyborczy w Grudziądzu ma jakieś pomysły dotyczące rozwoju, przekształcenia, inwestycji. Jaki jest Pana - Państwa pomysł, jako PiS - na rozwój? Co trzeba zrobić Państwa zdaniem, aby rozwiązać narastające problemy związane z tym podmiotem.  

To bardzo ważne pytanie. Przez ostanie 4 lata na własne oczy widziałem jak obecna władza miotała się z tym problemem, jak wciskała nam różnego rodzaju koncepcje i plany ich rozwoju, które nigdy nie zostały zrealizowane. Nie pozyskano również zewnętrznych środków finansowych w tym unijnych na dalsze inwestowanie w nasze grudziądzkie dobra. Był taki moment na początku kadencji, gdy Prezydent Malinowski zrezygnował z budowy aqa parku miałem nadzieję, że skoncentruje się na inwestowaniu w solanki, ale się przeliczyłem.

To z czego obecnie możemy korzystać zostało wybudowane w poprzedniej kadencji (tężnia w kształcie piramidy, balneologia i baseny wewnętrzne),od tamtego czasu nie powstało nic więcej, my chcemy to zmienić. Dlatego jestem głęboko przekonany, że trzeba powrócić do wcześniejszych koncepcji pierwszego prezesa Geotermii, zmodyfikować jego plany i znaleźć środki finansowe na dalsze inwestowanie. Tam musi powstać hotel, baseny zewnętrzne i cała infrastruktura rekreacyjna. To są największe bogactwa mieszkańców Grudziądza i gminy i nie wolno tego zaprzepaścić, zbyt długo czekaliśmy na to by z tego daru ziemi korzystać.

Lotnisko to region gdzie ostatnio jest sporo skarg na dochodzące do mieszkańców zapachy ze strefy ekonomicznej. Jest tam zakład, który notorycznie zatruwa powietrze i życie mieszkańca osiedla. Podobno poczyniono już pewne kroki w celu minimalizacji tego zjawiska, jednak są one wciąż niezadowalające. Jak Pana zdaniem rozwiązać ten problem? Jest on zapewne bardzo istotny dla mieszkańców tego rejonu.  

Sporo skarg w tej sprawie trafiało do radnych a przez nich do Prezydenta. Z naszej strony było sporo nacisków na Prezydenta by ten problem rozwiązać. Głównie to on prowadził rozmowy i jego służby z firmami, które prowadzą tam działalność. Osobiście jako mieszkaniec Lotniska chciałbym by ten zapachowy problem został zminimalizowany albo definitywnie rozwiązany. Jestem głęboko przekonany, że jest rozwiązanie i mogę zapewnić, że tej sprawy nie zostawię.

Kontynuując wątek strefy ekonomicznej, trzeba powiedzieć, że od wielu już lat słabo się ona rozwija. Ciągle są zapowiedzi inwestycji, nowi inwestorzy się, co jakiś czas pojawiają, ale mimo wielu zachęt nie jest to aż na tyle silny argument dla firm, aby lokalizować u nas swoje siedziby i generować nowe miejsca pracy. Co Pana zdaniem trzeba zrobić, aby lepiej tę strefę wykorzystywać?  

Ta sprawa jest dla mnie wyjątkowo bolesna ponieważ byłem osobiście zaangażowany w powołania podstrefy Pomorskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej w Grudziądzu. Od czerwca do listopada 2007 r. na prośbę jednego z inwestorów prowadziłem rozmowy z wiceministrem Gospodarki Pawłem Poncyliuszem, posłami Tomaszem Markowskim, Łukaszem Zbonikowskim, Zbyszkiem Girzyński i Panią wicewojewodą Marzenną Drab lobbując za jej poszerzeniem. (To PiS otwiera drzwi do strefy, Gazeta Pomorska 21.06.2007 r.) Proszę pamiętać, że jedną z ostatnich decyzji jaką podjął Premier RP Jarosław Kaczyński było rozszerzenie Strefy Ekonomicznej o Grudziądz.
 
Dlatego tym bardziej ta sytuacja jest irytująca, ponieważ inne strefy Ekonomiczne potrafią ściągać inwestorów. Warto postawić sobie pytanie co jest tego powodem, czy wina leży po stronie Prezesa Pomorskiej Strefy Ekonomicznej, który ma swoją siedzibę w Sopocie czy wina leży po stronie miasta. Jeżeli po stronie miasta to trzeba władze miasta zmienić.

Bezrobocie w naszym mieście to bardzo rozległy i skomplikowany temat. Uważa Pan, że instrumenty/instytucje odpowiedzialne za kreowanie rynku pracy dobrze spełniają swoje funkcje? Podmiotami tymi są zarówno prezydent, ale również Powiatowy Urząd Pracy, czy nie powinien on bardziej ambitnie i kreatywniej wspierać przedsiębiorstwa, kontrolować regionalny rynek osób bezrobotnych? Posiada wiele instrumentów i jako tako jest podmiotem, który samodzielnie może w znacznym stopniu wpływać na rozwiązanie tych problemów.  

To jest problem, który powinien łączyć wszystkich lokalnych polityków. My proponowaliśmy bardzo poważną debatę w tej sprawie by zdiagnozować co jest powodem, że nasze miasto znalazło się na pierwszym miejscu w rankingu miast na prawach powiatu z największym bezrobociem. Prezydent wtedy odpowiedział, że nie ma o czym rozmawiać. Jednak jest, bo bezrobocie w ostatnim czasie wzrosło. Powiatowy Urząd Pracy, korzysta z wszystkich możliwych instrumentów, pozyskuje ogromne środki finansowe z różnych źródeł ale przecież nie jest od tworzenia miejsc pracy. Dlatego warto przy tej okazji powrócić do zagadnienia dotyczącego pozyskania inwestorów do naszej strefy ekonomicznej, to tam trzeba szukać szans na zmniejszenie problemu bezrobocia w naszym mieście.

Pani Marzenna Drab była kiedyś dyrektorem Powiatowego Urzędu pracy, więc problematyka i organizacja tej jednostki jest jej znana. Czy będzie to miało wpływ na decyzje? W przypadku ewentualnej wygranej.  

Myślę że tak, ktoś kto ma takie doświadczenie stwarza nadzieję, na poważne potraktowanie tego problemu i zaangażuje się w sprawy ograniczenia bezrobocia. Pani Marzenna Drab jest dobrze rozeznana w funkcjonowaniu rynku pracy, zna instrumenty i mechanizmy z których korzysta PUP, więc warto Jej potencjał wykorzystać.

Jest Pan silnie związany z Panem Andrzejem Wiśniewskim był Pan jego zastępcą w Urzędzie Miejskim na stanowisku wiceprezydenta. W wyborach samorządowych jednak bliżej Panu do Pani Marzenny Drab?

To prawda Pan Andrzej Wiśniewski był moim szefem i bardzo sobie cenię z nim współpracę zwłaszcza jego zaangażowanie w sprawy miasta, jego determinację w dążeniu do celu i jego pomysłowość. Był dobrym Prezydentem i życzę mu jak najlepiej.

Wiele się przy nim nauczyłem ale mam do niego żal, że decyzji o kandydowaniu nie podjął wcześniej, wtedy być może byłby jeden kandydat i jeden Komitet Wyborczy PiS/RdG. Dziś prawica jest podzielona, rozproszone będą głosy, a metoda d’Hondta jest bezlitosna przy podziale mandatów do Rady Miejskiej. Nie jest moją winą, że nie jesteśmy w jednej drużynie, może powinienem zdecydowanie mocniej zareagować by nie dopuścić do takiej sytuacji. Mam jednak nadzieję, że czegoś nas to nauczy i w II turze RdG poprze Marzennę Drab albo PiS Andrzeja Wiśniewskiego.

Zdaję sobie sprawę, że w Grudziądzu istnieje elektorat, któremu bliżej do Pana Wiśniewskiego i są też tacy wyborcy, którzy silniej popierają Panią Marzennę Drab. Jak Pana zdaniem pewnego rodzaju konflikt - jeśli można go tak nazwać - w Grudziądzu pomiędzy tymi kandydatkami - komitetami wyborczymi - wpłynie negatywnie na wyniki wyborcze kandydatów?  

Konfliktu między kandydatami nie ma, jesteśmy z tego samego środowiska pojawiła się natomiast konkurencja co w wyborach jest czymś naturalnym. Dzisiaj nie jestem w stanie ocenić jak zachowają się wyborcy, na kogo oddadzą swój głos. Nie ma też konfliktu między komitetami wyborczymi, współpracowaliśmy już 4 lata temu tworząc dwie listy wyborcze, różnica polega jednak na tym, że wtedy te listy były zblokowane i był jeden wspólny kandydat.

W komitecie Ruchu dla Grudziądza jest wiele osób związanych z grudziądzkim PiSem, ale obecnie w wielu komitetach nastąpiło spore wymieszanie kandydatów na radnych. Czym Pana zdaniem to jest spowodowane?  

To prawda, na listach jest spore wymieszanie kandydatów a powodów tego jest sporo. Proszę mi wybaczyć ale nie chce nikogo oceniać i obrazić i nie odpowiem na Pani pytanie.

Na zakończenie zadam pytanie dotyczące obecnych władz miasta. Pana ocena zapewne – jako oponenta politycznego – będzie negatywna, co Pana zdaniem obecny komitet samorządowy robi źle? Czemu mimo – zapewne Pana zdaniem – wielu błędów nadal posiada on dosyć silne poparcie wyborcze, o czym przynajmniej świadczą pobieżne sondaże.  

Przede wszystkim obecna ekipa to PR i propaganda. Ogromna ilość zapowiedzi, planów, projektów i niezrealizowanych obietnic. Zapominają, że na ich sukces pracowali poprzednicy (szpital, powstanie strefy, I etap trasy średnicowej) a w niektórych przypadkach nawet nie potrafili zakończyć tego co już zostało rozpoczęte (II etap). Zostawiają po sobie sporo nierozwiązanych problemów: deficyt budżetowy, długi które będą musieli spłacać dopiero ich następcy a tak naprawdę mieszkańcy, solanki, niewykorzystana strefa, II etap trasy średnicowej, największe w miastach na prawach powiatu bezrobocie, nierozwiązane problemy płacowe pracowników socjalnych i pracowników niepedagogicznych itd. Uśmiechy, klepanie po ramieniu, komplementy, objetnice i miłe słowa nie są w stanie zastąpić tej rzeczywistości.

Jak wyborcy poznają prawdę a nie tylko będą przyglądać się sondażom ich notowania spadną, mam nadzieję, że stanie się to już w wyborach samorządowych

Dziękuję za wywiad.
Dziękuję serdecznie: Sławomir Szymański