Spotkanie żużlowej PGE Ekstraligi we Wrocławiu sędzia zakończył po 9. wyścigu. Dlatego, że padał dość mocny deszcz. Grudziądzanie nie byli chłopcami do bicia i mogli jeszcze odrobić stratę 8 punktów.

FOT. KAROL OTTO
Grudziądzcy żużlowcy całkiem dobrze trzymali się w trakcie meczu, walcząc na nawierzchni toru zmienionej przez wcześniejsze opady. Po 6 wyścigach było 20:16 czyli nie tak różowo dla Betardu. Później, niestety, gospodarze powiększyli przewagę do 8 punktów. Te 8 „oczek” różnicy grudziądzanie mogli jeszcze zniwelować. Nie zanosiło się we Wrocławiu na lanie rywali jak z Wilkami Krosno, bo GKM stawiał czoło całkiem dzielnie. Zostało do odjechania jeszcze 6 wyścigów i grudziądzanie coraz lepiej czytaliby nawierzchnię toru. Kto wie, jaki obrót przyjęłoby to spotkanie. Niestety, lunął deszcz i mecz zakończył się przy stanie korzystnym dla wrocławian.
Bilans w dwumeczu Betardu Sparty Wrocław z GKM-em 79:65. Wrocławianie zainkasowali punkt bonusowy za lepszy bilans.
Drużyna ZOOLESZCZ GKM musi teraz zdobyć punkty na swoim stadionie, w meczu z Apatorem Toruń. Derby Grudziądz – Toruń już 18 czerwca.
Maryla Rzeszut
WYNIKI: WTS SPARTA WROCŁAW – ZOOLESZCZ GKM GRUDZIĄDZ 31:23
BETARD SPARTA – 31:
9. Tai Woffinden 4+1 (1,3,0)
10. Daniel Bewley 7+1 (2,2,3)
11. Artiom Łaguta 5 (2,3)
12. Piotr Pawlicki 4 (3,1)
13. Maciej Janowski 4 (1,0,3)
14. Mateusz Panicz 1 (1,0,0)
15. Bartłomiej Kowalski 6 (3,3)
ZOOLESZCZ GKM – 23:
- Nicki Pedersen 6+1 (3,2,1)
- Gleb Czugunow 3+1 (0,1,2)
- Frederik Jakobsen 1+1 (0,0,1)
- Wadim Tarasienko 5 (1,2,2)
- Max Fricke 3 (2,1)
- Kacper Pludra 5 (2,3)
- Kacper Łobodziński 0 (0,0)
- Wiktor Rafalski 0



