Koncert „Spokojniej” nie okazał się taki spokojny, bowiem przez cały występ rozmowę z wokalistą prowadziły jego zagorzałe fanki, komentując z sali i wykrzykując odpowiedzi i komentarze w kierunku Andrzeja Piasecznego.

On sam przyznał, że nie udało mu się dotąd zorganizować koncertu wesołego, dynamicznego, gdyż wykonuje głównie piosenki nastrojowe, raczej smutne, refleksyjne. W Grudziądzu wykonał swoje dobrze znane przeboje, jak i nowe utwory.
W CK Teatr w Grudziądzu zabrzmiała też piosenka „Ania”, którą skomponował do filmu o ś.p. aktorce Annie Przybylskiej. Publiczność śpiewała z „Piaskiem” bardziej znane piosenki a na koniec domagała się bisów, bijąc gromie brawa, ale Andrzej Piaseczny długo nie wychodził. Kiedy widownia rozgrzała się już na dobre, wreszcie „Piasek” wszedł na scenę i zaśpiewał dwie najpiękniejsze swoje piosenki, w tym „Imię deszczu” (słowa Piasek, muzyka Zdzisław Zioło).
TEKST I FOT. MARYLA RZESZUT










