– To dzień hołdu, który składamy największym patriotom tej ziemi, ludziom tej miary co twórca i redaktor naczelny „Gazety Grudziądzkiej” Wiktor Kulerski, także Julian Szychowski, Damazy Klimek, Alojzy Ruchniewicz i Stefan Łaszewski – mówił prezydent Grudziądza Maciej Glamowski.

Rano złożono kwiaty pod pomnikiem Marszałka Józefa Piłsudskiego na pl. Niepodległości. W Bazylice Kolegiackiej pw. św. Mikołaja Biskupa odprawiona została w asyście honorowej Wojska Polskiego – msza święta w intencji Grudziądza.
Okazale wypadły uroczystości patriotyczne na Rynku, przed pomnikiem Żołnierza Polskiego. Po występach artystycznych młodzieży z IV Liceum Ogólnokształcącego odbyła się uroczystość patriotyczna z ceremoniałem wojskowym. Przemawiali prezydent Grudziądza Maciej Glamowski i poseł Krzysztof Szczucki.
– Nie bójmy się wielkich słów, nie obawiajmy się słowa „Matka” – apelował prezydent Maciej Glamowski, mówiąc o wielkim święcie miasta – 104. rocznicy powrotu Grudziądza do Polski. – Słowo „Matka” nie brzmi nawet odrobinę patetycznie. Mówimy wszak po polsku, nasz ojczysta mowa jest podstawowym budulcem naszej tożsamości, gdyż to w niej właśnie opisujemy otaczający nas świat. Jakże wielkim zaszczytem, jak wielką chlubą jest myśleć, mówić i pisać w takim samym języku, w którym pisali Mikołaj Rej i Jan Kochanowski, Adam Mickiewicz i Juliusz Słowacki, Józef Ignacy Kraszewski i Henryk Sienkiewicz, Władysław Reymont i Stefan Żeromski.
– Ten dzień niech będzie dniem hołdu, który pragniemy złożyć największym spośród patriotów tej ziemi, ludziom tej miary co Wiktor Kulerski, twórca i redaktor naczelny „Gazety Grudziądzkiej”, Julian Szychowski, Damazy Klimek, Alojzy Ruchniewicz i Stefan Łaszewski – dodał prezydent. – Należeli oni do tych, którzy przywracali polskość Grudziądza, a przecież nie byli sami. Za takimi jak oni, za im podobnymi, tutaj i w całej Polsce szły setki, tysiące, wreszcie miliony bezimiennych, o których milczą znane nam źródła. Dobrze jednak wiemy, że bez masowego ruchu Polek i Polaków nasza Ojczyzna byłaby dziś zamkniętą kartą historii. Jeśli stało się inaczej, to jest to wielką zasługą tych, którzy pod pojęciem polskości rozumieli drogocenny przywilej, nie zaś tylko pamiątkę przeszłości.
Pod pomnikiem Żołnierza Polskiego delegacje złożyły kwiaty.
(marz)
FOT. ANETTE

















