Pojawiły się głosy, że przepłynięcie Wisły to ryzyko i narażanie uczestników na niebezpieczeństwo. – Nic podobnego – twierdzi Krzysztof Kocik. – Zapewniamy pływakom asekurację i bezpieczeństwo.

Wyzwanie dla pływaków to jedna z atrakcji Festiwalu Wisły w Grudziądzu.
Radny Krzysztof Kocik, współorganizator przepłynięcia Wisły przez grupę chętnych zapewnia: – Takie akcje nie raz organizowały takie miasta jak Toruń, Włocławek czy Bydgoszcz. W Grudziądzu też potrafimy odpowiednio przygotować pływacką atrakcję dla grupy uczestników. Spokojnie: będzie bezpiecznie, WOPR profesjonalnie zapewni asekurację. Będą asystować łodzie. To było od dawna moim marzeniem, by zorganizować w Grudziądzu pokonanie wpław Wisły! Wychowałem się na ulicy Wiślanej, znam rzekę bardzo dobrze. Przyznam, że pływałem w niej kiedyś, ale nie polecam tego nikomu w pojedynkę, bo Wisła nie jest kąpieliskiem. Moja znajomość Wisły pomogła wytyczyć trasę, na której nurt rzeki będzie sprzyjać pływakom.
Krzysztof Kocik, który jest nauczycielem wf-u i uczy uczniów m.in. pływania, oczywiście odradza pływanie w Wiśle samemu lub nawet w kilka osób. – Taka akcja, jaka odbędzie się w południe 17 sierpnia, to co innego. Jest wszechstronna asekuracja i zapewnione bezpieczeństwo – tłumaczy.
Płynąć będą osoby dorosłe, dobrze pływające, wyposażone w bojkę ratowniczą, tzw. pamelkę.
TEKST I FOT. MARYLA RZESZUT



