Po meczu ZOOLESZCZ GKM Grudziądz – Motor Lublin (35:55) zawodnik gospodarzy Krzysztof Kasprzak zabrany został na szczegółowe badania do szpitala. Po upadku w 9. wyścigu odczuwał silne bóle, a mimo to nie wycofał się z meczu tylko walczył do końca, zdobywając punkty dla GKM-u.

Podczas piątkowego meczu, w powtórce 9. wyścigu Krzysztof Kasprzak walczył o wyjście na prowadzenie. Doszło do zahaczenia motocykla o koło maszyny Mikkela Michelsena. Kasprzak upadł i uderzył w bandę. Dotkliwie poobijał się, jednak nie chciał wycofać się z meczu.
Wczoraj wieczorem został zabrany do szpitala na specjalistyczne badania. Przeszedł kompleksową diagnostykę w szpitalu w Grudziądzu. Dobra wiadomość jest taka, że lekarze nie stwierdzili złamań. Trochę gorsza jest taka, że Krzysztof Kasprzak ma liczne, silne stłuczenia miednicy i pleców.
Lekarze zezwolili mu w nocy na opuszczenie szpitala, ale przez kilka dni nie będzie mógł uczestniczyć w treningach.
(marz)




